Twój nick - jak i od czego powstał???

Dopowiedź
paternoster napisał:
> Wg "Słownika wyrazów obcych" PWN "paternoster" to:
> 1. żart. reprymenda, bura
> 2. techn. dźwig osobowy z otwartymi kabinami albo towarowy ? z kołyskami,

a jeszcze taka wędka jest
patrz: Stanisławskiego słownik ang-pol, hasło "paternoster"
ew. Joyce'a Finnegans Wake, strona 31, pzdr

 

JWC Ostrobramska

Bylam tez w sobote na budowie.
Otoz na XV pietrze bud C pojawila sie pierwsza wanna - znak, ze jednak
niektorzy juz dzialaja, co prawda w warunkach panujacych dookola jest to dosc
uciazliwe, ale ponoc kerownik budowy wydal zgode na dotransportowanie
materialow jak nie winda towarowa to dzwigiem !
Z innych wiesci z budowy - WC nie placi budowniczym, stad ich skwasniale miny i
powolnosc ruchow... (stad tez na pewno napis w moim mieszkaniu Je.ac JW), no
coz nie dziwie sie chłopakom, szkoda tylko ze to odbija sie na tempie i jakosci
robot :-(
A do wrzesnia mało czasu...

Proszę o pomoc w tłumaczeniu...Jedno zdanie

Witaj crannmer,
no cóż z uporem maniaka, będę obstawać przy tym, że Kran, to jednak ta
nieszczęsna suwnica ;-)
Skonsultowałam się nawet w tej kwestii z rodowitym Niemcem, który gościł w
naszej firmie i on także był zdania, że chodziło w tym zdaniu o sprzęt, którym
na co dzień posługują się nasi pracownicy. Żurawia, ani klasycznego dźwigu się
nie dorobiliśmy, więc z pewnością chodziło o suwnicę :-)
Niemal 90 % załadunków towarowych odbywa sie właśnie za pomocą tego urządzenia.
Są suwnice z podwieszonym żurawiem ( Laufdrehkran), półbramkowe (Halbbockkran),
czy chwytakowe ( Greiferkran).
Bardzo serdecznie pozdrawiam
Joanna

Galeria Jagiellonia

najświeższe newsy
Jak donoszą dobrze poinformowani dziennikarze śledczy Kuriera Porannego, w
galerii Jagiellonia ma być również punkt sprzedaży szalików Jagiellonii
(wydzielony kącik w sklepie z bronią białą). Obok najświeższych zdobyczy
techniki w dziedzinie noży motylków i sprężynowych będzie można zrobić sobie
zdjęcie - fotomontaż ze składem Zespołu Gdy Był w Pierwszej Lidze.

Sklep z bronią wraz z aneksem kibica ma utworzyć mocna grupa kapitałowa z
Pietrasz (uwaga: po wycofaniu się sklepu z częściami rowerowymi usilnie
poszukują inwestora strategicznego).

Dodatkowo, udało się pozyskać fundusze unijne na 1/3 kosztów mechanizmu dźwigu
towarowego. Niestety, związek zawodowy tragarzy białostockich wystosował
protest, który spotkał się z poparciem Rady Miejskiej - jak na razie inwestycję
zawieszono.

Pozdrawiam

 

Newsletter 15

Remont Sadu Apelacyjnego
OGŁOSZENIE O ZAMÓWIENIU - roboty budowlane

Wrocław: remont budynku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu przy ul. Powstańców
Śląskich 124

Nazwa nadana zamówieniu przez zamawiającego: remont budynku Sądu Apelacyjnego
we Wrocławiu przy ul. Powstańców Śląskich 124.

Opis przedmiotu zamówienia: Przedmiotem zamówienia będą roboty budowlane
obejmujące następujący zakres prac: remont stolarki okiennej i drzwiowej,
infrastruktury technicznej w tym m.in. przebudowę instalacji wodociągowej,
kanalizacyjnej, wentylacyjnej, instalacje c.o. i cwu, instalacji elektrycznej,
instalacji zasilania i sieci komputerowej, instalacji alarmowej pożaru,
włamania i napadu, demontaż dźwigu towarowego i montaż dźwigu osobowego z
przebudową szybu windowego, roboty dekarskie i elewacyjne.

Chociaz mieszkalem w tej okolicy ponad 20 lat to jakos nie moge sobie
przypomniec ktora to kamienica. (bo chyba nie stary galeriowiec???)

Nazwy min. pojazdow z ksiazeczki dla trzylatkow

hm...zgodzilabym sie z Toba, gdyby nie perspektywa wytrzebienia mojemu
trzylatkowi tego ciezko zakorzenionego dzwigu...zobacz tutaj, bo az
pogooglowalam z ciekawosci, na przyklad: www.dzwigbud.com.pl/

A dzwigi osobowe, fakt, przypomnialam sobie takowe szczegolnie w domach
towarowych, dostojnie unoszace konsumentow za kratkami:-)

Dzieki, Schnute

Nazwy min. pojazdow z ksiazeczki dla trzylatkow

Gość portalu: Schnute napisał(a):

> hm...zgodzilabym sie z Toba, gdyby nie perspektywa wytrzebienia mojemu
> trzylatkowi tego ciezko zakorzenionego dzwigu...

W tym wieku nie bedzie problemu. A na przyszlosc uwazaj przy ksztalceniu
technicznym latorosli na roznice miedzy eksplozjami i detonacjami, rewolwerami i
pistoletami, czolgami i dzialami pancernymi, a takze zurawiami i dzwigami
tudziez dzwigami i windami ;-)

> zobacz tutaj, bo az
> pogooglowalam z ciekawosci, na przyklad:

Klikasz na link "sprzet" po prawej stroni i znajdujesz pelne potwierdzenie moich
slow :-)

> A dzwigi osobowe, fakt, przypomnialam sobie takowe szczegolnie w domach
> towarowych, dostojnie unoszace konsumentow za kratkami:-)

Bedac w dowolnym wiezowcu spojzyj na tabliczke znamionowa w windzie. Slowa
"winda" za Chiny nie znajdziesz. Natomiast slowa "dzwig osobowy" z pewnoscia.

MfG

C.

Lego Duplo Inteligentny pociąg???

My mamy zestaw de luxe- kupilismy wlasnie w tej hurtowni pod Piasecznem i
kosztowal ok 300zl. To bylo na poczatku roku, na drugie urodziny. Corka wiec
bawi sie nim juz od wielu miesiecy. Na poczatku to byl szal i przy pociagu
przesiadywala cale dnie. A jak przychodzily inne dzieci to byla walka o pociag
miedzy dziecmi a tatusiami. Teraz przeszla nad nim do porzadku dziennego, ale
przynajmniej raz dziennie jest zawsze w uzyciu. No i musowo musi byc na stale
rozstawiony w salonie, schowac nie pozwala. Oprocz zestawu rozszerzonego
dorobilismy sie juz stacji, tunelu i mostu. Polecam zwlaszcza stacje, no i
polecam wlasnie ten zestaw rozszerzony- rozladowywanie wagonow towarowych
dzwigiem to super sprawa.
Moja corka jest wielka fanka lego, ktore zaczelismy jej kupowac rok temu. Teraz
zaczyna juz wyrastac z duplo i bedziemy juz chyba kupowac zestawy dla 4- latka.
Aha, jesli masz kogos za granica- oplaca sie kupic w miedzynarodowym
internetowym sklepie lego. Ceny duzo nizsze niz u nas, ale do Polski nie
wysylaja. Ja kupuje przez kolege w Londynie.
Pozdrawiam

pytanie

winda ż IV, CMs. windzie; lm D. wind
«urządzenie, zwykle o napędzie elektrycznym, z zawieszoną na linach platformą,
klatką towarową lub kabiną osobową, służące do przewożenia towarów lub osób z
jednego poziomu na drugi, np. w domach mieszkalnych, w kopalniach, na statkach;
dźwig»
źródło: www.sjp.pwn.pl
pozdrawiam

Lech Wałęsa Honorowym Obywatelem Szczecina

Bzdura! Najlepszym ciecinianinem byl Hitler, bo skierowal strumien panstwowych
pieniedzy na upadly juz Szczecin..

Pamietajcie! Szczecin skonczyl sie w 1918 roku.
Bez zaplecza towarowego ze Slaska i Wielkopolski ciecin jest niczym..
po wojnie mial szanse i jakos to wykorzystal, ale dzisiaj slonce juz zaszlo za
dzwigi stocznii..

winda z przedziałem towarowym Podzamcze

rozmawiałem w tej sprawie z kilkoma osobami podobno człowiek zarządzający
dźwigami ma obiekcje bo dźwigi mają być przeciążane.
Ale przecież windy są wyposażone w czujnik uciągowy który nie pozwoli windzie
ruszyć z miejsca po przeciążeniu. Sprawa do rozwiązania ulży tysiącom ludzi na
osiedlu i wszystko blokuje jeden człowiek ?

Ciekawy jestem czy sam wymyślił tą bzdurną tabliczkę zachęcającą do umawiania
się na okazjonalne otwieranie świętego przedziału towarowego

Dyskusja o 102-kach

Dzisiaj na tyłach zajezdni Borek od torów jadąc rowerem zauważyłem dość ciekawy
widok.Mianowicie 102-kę 2044 a właściwie tylko jej przód i to odcięty
palnikiem do połowy,nie był on pozbawiony szyb,a przy nim stał dżwig z
rozłożonym wysięgnikiem.Reszty wozu nie widziałem,widocznie pozostałą część
pocięto juz na złom razem z 2081 i 2065.O ile się nie mylę to wygląda to na
przeróbkę na wóz techniczny taki jaki jeżdżi w Warszawie przerobiony z 13 N i
nie tylko w Warszawie.Z przodu będzie kabina a z tyłu część towarowa.
Ciekawe jakie wozy zostaną odstawione jako następne "na żyletki"?.Widzę że
najbardziej wysłużone są te z początkową numeracją np.2009,choć właściwie
wszystkie są już wysłużone.A do kasacji trafiaja te co nawalają pierwsze a nie
najstarsze,co widać po numerach.W tym roku mają skasować połowa tych wozów a do
2009 wszystkie poza muzealnymi.

Podział kosztów utrzym. garaży i pozostałych pow.

park_anielin napisał:

> Pytanie:
> Jak niedokonując zmian w aktach (nierealne logistycznie zebrać wszystkich
> właścicieli w jednym miejscu o tej samej porze) można sensownie rozliczyć
> miejsca parkingowe np. zaliczkując je po np.40-50zł/m-c.?

Taka postawa to dopiero Bareja przez 24 H.
Szanowny Pan kombinuje jakby tu żyć na czyjś koszt (innych właścicieli lokali ,
którzy nie posiadają MP) zamiast zapoznać się treścią praw i obowiązków, które
ciążą na właścicielu lokalu.

Co tam prawo wynikające z ustawy o własności lokali, _My chcemy_ płacić tylko
40 zł /m-c od MP, a nie jak to wychodzi z zapisów prawnych - po 110 zł/m-c od
MP.

Zaliczki od MP przede wszystkim powinny dotyczyć pokrywania kosztów utrzymania
nieruchomości wspólnej, a te zgodnie z prawem, pokrywa się w oparciu o
posiadany udział %.
Oprócz partycypacji w kosztach utrzymania NW , do opłat za MP należy zaliczyć
tzw. zaliczki na pokrycie kosztów utrzymania lokalu (energia elektryczna,
sprzątanie, konserwacja bramy wjazdowej, wodę gospodarczą do mycia powierzchni
garażowej, przeglądy p-poż, konserwacja urządzeń tam zainstalowanych np:
dźwigów towarowych, itd.)

Po analizie, wyszło na to, że utrzymanie garażu podziemnego kosztuje tyle co
lokali mieszkalnych i użytkowych. Czy to jest nonsens? Z punktu widzenia laika
tak, a zpunktu widzenia osoby, która przeczytała ustawę o własnosci lokali NIE.
Za luksus trzeba jednak zapłacić.
Posiadasz "dużo" płacisz dużo i na odwrót.

Złapali bandytę, dostali nagrodę

Ja również brałem udział w "akcji" łapania w porze nocnej wandali niszczących
samochody.
Będąc w kontakcie telefonicznym z Policją, naprowadziłem policjantów na
aktualne miejsce przebywania grupy złoczyńców, gdyż byli pod moją ciągła
obserwacją, ale oni o tym nie wiedzieli.
Wandale byli ogromnie zaskoczeni, gdy nadjechał radiowóz.
Szybko zaczęli pozbywac się "fantów".
Policjanci pozbierali je jako dowody w sprawie.
Wówczas nie liczyłem na jakąś nagrodę, gdyż też traktowałem to jako czyn
obywatelski.
Wystarczyło mi podziękowanie policjantów przybyłych na miejsce zdarzenia.
Nagrody nie było, bo i Komendant był inny.Tamten to DŹWIG - chyba osobowo-
towarowy, a nie "komendant" !
Wiem, że nie doczekał tych zmian, które zachodzą w Policji. Był "cienkim"
gliną.

LH-S

LH-S
Pewnie nie wszyscy wiedzą co to takiego....:))

To ten 'szeroki tor' co prowadzi do naszych sąsiadów ze wschodu.

Ostatnio pojawił się projekt, żeby wydłużyć go od rosyjskiej strony daleko-
daleko (do Korei ? - nie ważne; ważne, że daleko...) No a z drugiej strony
podobno miałby się kończyć terminalem u Czechów (obecnie kończy się w
Sławkowie - to w okolicach Dąbrowy Górniczej)

Ponieważ ten tor biegnie przez ładny kawałek świętokrzyskiego - może dobrze
byłoby pomyśleć, co by tu z tego można 'mieć'. Jeżeli będzie to taki wielki
projekt i towary będą po tym torze wędrować przez pół świata, no to niby
dlaczego nie mielibyśmy zarabiać na tym jakiejś kasy ? Naprzykład jakiś
terminal towarowy ? Popatrzyłem sobie na mapkę no i gdyby coś takiego powstało
np. w Jędrzejowie ?
Miejsce chyba niezłe; tradycje kolejarskie, niezły dojazd, przy trasie E77 do
Krakowa niedaleko, do Stolicznej też po drodze, przyjechać z Częstochowy czy
Łodzi też bez problemu. No i gdyby jeszcze w Masłowie można było
czyms 'średnim' lądować.....:)) Miały by TIRy gdzie pomykać, byłby ruch w
interesie no i argument na to, żeby wyłożyć pieniążki na E77, bo zwiększyloby
się jej znaczenie. Taki terminal to praca nie tylko dla kolejarzy, to
posterunek celny; rozładunek kontenerów, dżwigi... słowem dużo miejsc pracy.
Ciekawe czy są jakieś ruchy ze strony włodarzy w tym temacie. Tylko, jeżeli
już, no to trzeba by coś chyba o tym myśleć; skrzyknąć się itd... No bo ktos
inny nas uprzedzi.. A tak byłby ważny węzeł dający pracę i szansę rozwoju.

Sprawa Kupca Poznańskiego - początek procesu

Tak jest i bojkot gospodarczy, od jutra nie kupujemy kurczaków!!!!!!!!
Na Bąkowskiego zostało złożone doniesienie po tej akcji
Wojna o działkę, wojna o banner
z Radia Merkury:
Już dwie noce trwały przepychanki wokół reklamy zawieszanej na ścianie Kupca
Poznańskiego. Z wtorku na środę przy niezabudowanej działce w rogu Kupca
pojawiły się policyjne radiowozy i specjalny dźwig.

Właściciel działki Dariusz Bąkowski i jego pełnomocnik Roman Klamecki w nocy z
wtorku na środę przeszkodzili w montażu banneru na ścianie domu towarowego.
Teraz zdecydowali się ściągnąć sporną reklamę. Bąkowski twierdzi, że chciał
przywrócić porządek na swojej działce.

Zdaniem Artura Jaskulaka - pracownika firmy wysokościowej wynajętej przez Kupca
Poznańskiego - działania Bąkowskiego naraziły na niebezpieczeństwo jego i
współpracowników.

Temu niecodziennemu sporowi przygląda się uważnie mecenas Tomasz Grzybkowski,
który wyjaśnia zasady własności przestrzeni pod i nad działką.

Wokół niezabudowanej działki przy Kupcu Poznańskim od kilku lat trwa spór jej
właściciela z sąsiedzką spółką i władzami miasta. Właściciel działki Dariusz
Bąkowski zmusił inwestorów do zmiany architektury domu towarowego, a wolne
miejsce wynajął pod budkę z kurczakami z rożna

Rzeszów. Zginął mężczyzna przywalony dźwigiem b...

ŻURAW A DŹWIG!!!
HANYSIE, NIE KOMPPROMITUJ NASZEJ POLITECHNIKI ŚLĄSKIEJ. DŹWIG TO INACZEJ WINDA
OSOBOWA LUB TOWAROWA, A ŻURAWIE POTOCZNIE SĄ NAZYWANE DŹWIGAMI. ŻURAWIE MOGĄ
BYĆ KOŁOWE I WIEŻOWE, A WIEŻOWE: STACJONARNE, TOROWE; GÓRNO- I DOLNOOBROTOWE.
ZARRÓWNO ŻURAWIE JAK I DŹWIGI NALEŻĄ DO GRUPY DŹWIGNIC

Rzeszów. Zginął mężczyzna przywalony dźwigiem b...

DŹWIG A ŻURAW!!!
HANYSIE, NIE KOMPPROMITUJ NASZEJ POLITECHNIKI ŚLĄSKIEJ. DŹWIG TO INACZEJ WINDA
OSOBOWA LUB TOWAROWA, A ŻURAWIE POTOCZNIE SĄ NAZYWANE DŹWIGAMI. ŻURAWIE MOGĄ
BYĆ KOŁOWE I WIEŻOWE, A WIEŻOWE: STACJONARNE, TOROWE; GÓRNO- I DOLNOOBROTOWE.
ZARRÓWNO ŻURAWIE JAK I DŹWIGI NALEŻĄ DO GRUPY DŹWIGNIC

Calbud wybuduje Zachodniopom. Centrum Logistyczne

Pani Ewuniu a co kryje sie za tą szumną nazwą Zachodniopomorskie Centrum
Logistyczne ,może trochę więcej informacji.
Centrum to pogłębi tor wodny,wymieni przestarzały sprzęt przeładunkowy
(dzwigi ,układarki, ciągniki siodłowe etc),poprawi jakość dróg wewnętrzych w
porcie i zapewni masę towarową bo bez tego w porcie to ani rusz.
Zajmować się logistyką jeżeli brak ładunków które systematycznie uciekają do
Gdańska i Gdyni to tak jak mieszać kijem po próżnicy w kanale portowym.Czegoś
tu nie rozumiem, proszę o szczegółowe wyjaśnienie.
Pozdrawiam

Twój nick - jak i od czego powstał???

Wg "Słownika wyrazów obcych" PWN "paternoster" to:
1. żart. reprymenda, bura
2. techn. dźwig osobowy z otwartymi kabinami albo towarowy – z kołyskami,
znajdujący się stale w powolnym ruchu; dźwig okrężny

<łac. pater noster ojcze nasz>

Co za supermarket budują ?

www.deva.com.pl/portfolio/pci/obiekta.jpg
z tej wizualizacji wynika, ze koledzy faktycznie mogli pomyslec ze to "tylko
supermarket", jesli to buduja za DWS to bedzie Pradnickie Centrum Inwestycyjne.
Z tego co wyczytalem oczywiscie znalazlo sie miejsce dla sklepu
wielopowierzchniowego :)

ETAP 1:
- I. Kondygnacja podziemna - parking dla samochodów osobowych z 251
stanowiskami parkingowymi o powierzchni 7.585,1 m2

II. Kondygnacja I naziemna - funkcję handlową o łącznej powierzchni użytkowej
7.157,5 m2,, na którą składają się:

- Sklep wielkopowierzchniowy z zapleczem
- Sklep towarowy z zapleczem
- Sklepy, usługi, restauracje zlokalizowane wzdłuż pasażu pieszego
- Zaplecze magazynowe wraz z rampami rozładunkowymi i podjazdami
- Dwukondygnacyjny pasaż, umożliwiający swobodny dostęp do części handlowej
oraz pozostałych przestrzeni handlowych i usługowych
- Komunikacja pionowa ogólnodostępna, na którą składają się dźwigi osobowe
oraz ruchome schody
- Komunikacja pionowa w części zaplecza, składająca się z zespołu dźwigów
towarowo-osobowych oraz schodów

Przewidywany podział powierzchni użytkowej pomiędzy poszczególne funkcje
przedstawia się następująco:

- Sklep wielkopowierzchniowy 3.100 m2,
- Sklep towarowy 1.219,9 m2,
- Moduły handlowe, restauracje 1.464,3 m2,
- Pasaż 1.373,3 m2,

III. Kondygnacja II naziemna - funkcję targowo-wystawienniczą, o łącznej
powierzchni użytkowej 7666.6 m2, (przy czym projekt przewiduje możliwość
adaptowania powierzchni także na cele konferencyjne) na którą składają się:

- Powierzchnia ekspozycyjna z możliwością wydzielenia sal konferencyjnych na
1500 i 500 osób oraz wydzielenia boksów lektorskich
- Sale audytoryjne (na 250, 100, 50 osób)
- Zaplecze biurowe, logistyczne i techniczne
- Antresola z przeznaczeniem na drobny handel

Przewidywany podział powierzchni użytkowej pomiędzy poszczególne funkcje
przedstawia się następująco:

- Powierzchnia ekspozycyjna 5.456 m2,
- Powierzchnia biurowa 439,4 m2,
- Zaplecze 254,7 m2,
- Sale audytoryjne 529,8 m2,
- Kawiarnia 92,2 m2,
- Foyer (stanowiska obsługi) 894,5 m2,
- Antresola 745,6 m2,

Cały budynek wykonywany będzie w nowoczesnych technologiach, o wysokim
standardzie wykończenia pomieszczeń, w tym klimatyzacja. Teren wokół budynku
oraz sam budynek monitorowane całodobowo.

******mam nowego praktykanta

ja jestem operatorem dźwigów towarowych, a złodziej jeździ innymi elevatorami:))
nie miałam tej przyjemności....go wieźć:P

Spółka Wod-Kan.

Spółka wod-kan - odc.2.
ZAKRES I PRZEDMIOT DZIAŁALNOŚCI.
Par.3.1.Spółka działa na obszarze Rzeczpospolitej Polskiej. (!!!!!)
3.2.Na obszarze swego działania(!!!)Spółka może tworzyć i likwidować
oddziały,przedstawicielstwa,filie,zakładać i przystępować (!!!) do innych
spółek,oraz uczestniczyć w innych organizacjach gospodarczych na terenie kraju
(!!!),zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Przedmiot działalności podaję w skrócie,pomijając te punkty,które mogą się
wiązać z działalnością wod-kan.
Par.5.Przedmiotem działalności Spółki (m.in.!!!)wg.Polskiej Klasyfikacji
Działalności (PKD) jest:
7/45.11.Z - Rozbiórka i burzenie obiektów budowlanych,roboty ziemne
9/45.21 A - Wykonywanie robót budowlanych związanych z wznoszeniem budynków
10/45.21 C- Wykonywanie robót ogólnobudowlanych w zakresie przesyłowych obiektów
liniowych:rurociągów,linii elektroenergetycznych,elektrotrakcyjnych

i telekomunikacyjnych
13/45.21 G- Wykonywanie robót budowlanych w zakresie montażu i wznoszenia
budynków i budowli z elementow prefabrykowanych
14/45.23.A- Budowa dróg kołowych i szynowych (!!!)
20/45.25.E- Wykonywanie specjalistycznych robót budowlanych,gdzie indziej nie
sklasyfikowanych
22/45.31.C- Instalowanie dźwigów osobowych i towarowych i ruchomych schodów (!!)
26/45.33.C- Wykonywanie instalacji gazowych
33/52.46.Z- Sprzedaż detaliczna drobnych wyrobów metalowych,farb i szkła (!!!)
35/73.10.G- Prace badawczo-rozwojowe w dziedzinie nauk technicznych (!!!!!)
36/74.13.Z- Badanie rynku i opinii publicznej (!!!!!)
37/74.20.A- Działalność w zakresie projektownia budowlanego,urbanistycznego,
technologicznego (!!!!!)
38/74.30.Z- Badania i analizy techniczne (!!!!!)

Kapitał i udziały w następnym odcinku.

A teraz pytania?
Czy to jest spółka wod-kan czy wielobranżowy kombinat budowlano-montażowy-
handlowy z wydzielonym instytutem badawczo-rozwojowym?
Czy tu chodzi o budowę sieci wod-kan w Łomiankach,skoro terenem działania jest
cała Polska?
Czy to nie tworzy się własnego dewelopera za nasze pieniądze ?
Z kim burmistrz Sokołowski chce zakładać nowe spółki (p.par.3.pkt.2)?

Nikt nie zginął na budowie stadionu, gdy Ja

Za mojej kadencji dźwig towarowy służył do targania towarów, a od wożenia osób
były windy osobowe.

"GP": W dużych miastach będzie łatwiej o kredyt...

Niewielka różnica - 3.800 a 4.000 PLN. Chodzi o 200 zł, a nie o 2.000.
Przypominam jednak, że ja mówiłem o bloku z garażem podziemnym i windą. Jaki
blok miał domniemany prezes na myśli - nie wiem. Różnica w kosztach budowy
pomiędzy blokiem z garażem i windą jest dość duża.

Co do różnic w kosztach budowy pomiędzy Warszawą a prowincją, to przede
wszystkim cena betonu towarowego, ceny niektórych materiałów budowlanych i cena
robocizny.
W dostawach betonu jest dyktat cenowy dużych betoniarni (wyżej o 50% w
Warszawie, niż np. w Radomiu). Analogicznie jest z innymi materiałami. W
Warszawie musisz płacić więcej za wyż.wym. Jak ci się nie podoba, to przywieź
sobie sam, np. z GOP. Więc płacisz i płaczesz.

To samo z robocizną. Ta sama firma wykonawcza złoży zupełnie inną ofertę na
inwestycję w Warszawie, od oferty na identyczną inwestycję w Rzeszowie czy
Olsztynie. Ofertę wykonawstwa tymi samymi ludźmi, tymi samymi brygadami
budowlanymi. I co ma zrobić deweloper? Powiedzieć: "No, panowie, przecież w
Rzeszowie wybudowalibyście mi za połowę tej ceny!?" Odpowiedź dostałby jedną -
"To se pan buduj w Rzeszowie".

Specyfika budowy w Warszawie jest inna, niż w mniejszych miastach. Są dużo
większe odległości (zaopatrzenie, dowóz ludzi, załatwianie formalności, etc.),
których pokonanie (korki!) zajmuje wielokrotnie więcej czasu, niż na prowincji.
Koszty utrzymania firmy (wynagrodzenia, wynajem biur, powierzchni magazynowych i
składowych, itd.) są wyższe niż poza Warszawą. Także koszty usług (transport,
pompy do betonu, żurawie, mniejsze dźwigi, odwóz gruzu, itd., itp.) są
nieproporcjonalnie wysokie.

To wszystko składa się na to, że różnica wybudowania 1m2 mieszkania w Warszawie
jest dramatyczna, w porównaniu z kosztem 1m2 w takim GOP-ie.
W Warszawie bezrobocie jest niemal zerowe. A w GOP? Na prowincji zawsze złapiesz
do roboty tańszych leszczy. W Stolicy - bez szans.

Apartemex-Heltmana

Są wszystkie okna w całym budynku! Dobiega końca zabudowa dachu (taka
ciesielska robota z dociepleniem. Zniknął też już dźwig towarowy.

Nawiązując do rzekomego "nalotu" na internautów...

Nawiązując do rzekomego "nalotu" na internautów...
Mam następujące pytanie. Wyobraźmy sobie sytuację, mamy serwery i jakąś wielką
bazę danych, z której użytkownik w dowolnym miejscu świata może ściągnąć
film/muzykę. Z pewnością RIAA i jej klony w innych krajach doprowadziłyby do
zlikwidowania tej bazy, a administratorzy portalu postawieni by byli przed
sądem. Tak by się działo w Europie, Amerykach, Japonii, Australii, czy Azji
ogólnie. Załóżmy jednak, że baza danych z niezbędną infrastrukturą funkcjonuje
np w Iranie, czy Korei Płn i łączymy się z nią wpisując adres
www.xxxcośtamcośtam_gswaghhtr.ir

Jak sądzę, gdyby przedstawiciele RIAA, czy ZAIKSu chcieli na terenie tego
szacownego państwa egzekwować pomysły swoje i swoich sponsorów rozstaliby się
z powłoką cielesną we właściwy dla tamtego rejonu sposób, czyli przy pomocy
dźwigu samochodowego z niebieską liną zakończoną pętlą (ehh... marzenia), w
każdym razie, już bez czarnego humoru, zostaliby oczywiście wyproszeni.

Po prostu, nie słyszałem, aby kraje takie jak Iran, KRLD, Birma, Mołdawia itp
znane były z jakiegoś zamiłowania do przestrzegania praw autorskich, czy
restrykcji dot. znaków towarowych. Nie słyszałem też o istnieniu
jakiegokolwiek lobbingu odpowiednich organizacji na ich terenie. Kraje te nie
aspirują też do głębszych niż to minimalnie konieczne związków z krajami -
miłośnikami prawa autorskiego więc tego typu naciski będą jak grochem o ścianę.

Mam pytanie do znawców - na ile realne i wykonalne jest postawienie takiej
bazy danych w Birmie przykładowo i udostępnianie jej zasobów komukolwiek, kto
zechce. Nie wyobrażam sobie prawnego zakazu wchodzenia pod dany adres, a nawet
jeśli, to przecież co jakiś czas można by go zmieniać i powiadamiać
zainteresowanych. W jaki sposób operator tego wszystkiego mógłby się
zabezpieczać przed próbami zablokowania strony, czy zniszczenia danych z bazy?

P.S. Iran to oczywiście nieszczęśliwy przykład, w tym kraju posiadanie zach.
muzyki jest zabronione.

hotelowo - winda do naczyń

W wikipedii jest dźwig towarowy kuchenny :)
pl.wikipedia.org/wiki/Winda

hotelowo - winda do naczyń

dźwig towarowy mały

hotelowo - winda do naczyń

wenus.z.willendorfu napisała:

> dźwig towarowy mały

Tak mówi mój mąż, który pracuje w tej branży

Kto zna Fabrykę Domów Z Wyszkowa (Wwa Myśliborska)

wieści z budowy
Witam wszystkich czytelników wątku.
Byłem na budowie w sobotę i robotnicy jak zwykle byli czymś zajęci.
Wewnątrz kręca się tylko elektrycy i tynkarze, głównie na ostatnim piętrze w
tych mieszkaniach dwupoziomowych. Reszta tynków położona i schnie. Ale niektóre
tynki to mają po 2-3 centymetry. Czyżby tak krzywe ściany?
Na zewnątrz całość otynkowana oprócz kilku metrów ściany (z tyłu budynku stoi
wciąż dźwig towarowy). Teraz kopią rów przed budynkiem żeby dociągnąć
kanalizację i właściwie wszystkie media będą zrobione.
Na dole w piwinicy po lewej stronie zrobione jest pomieszczenie z
przeznaczeniem dla przyszłej wspólnoty. Co ona z nim zrobi to już jej sprawa. W
pierwszym budynku nie ma takiego pomieszczenia gdzie mogliby się spotykać.
Według mnie to pomieszczenie jest strasznie małe i też się nie będzie do tego
nadawać. Pewnie trzeba będzie korzystać z pomieszczenia pana Eugeniusza.

Położyli kostkę na jednym ciągu miejsc postojowych i zaczynają ją kłaść na
drodze dojazdowej.

A propos kolorów. Widziałem budynek i w sobotę i w niedzielę. W sobotę świeciło
słońce i te kolory wygladały na bardzo delikatne, takie pastelowe. W niedzielę
było po deszczu i od razu wszystkie kolory były bardziej nasycone, co już tak
ładnie nie wyglądało. Ale liczmy, że głównie będzie świecić słońce, więc będzie
OK. Pozostały do zatynkowania ściany w głebi balkonów, a klor ma być podobno
taki sam jak w pierwszym budynku. Nie wiem czy nie za mocne. A może właśnie tak
będzie dobrze. Poczekamy.

EK twierdzi, że pod koniec maja lub na początku czerwca będzie odbiór
techniczny budynku. Mają jeszcze trochę wykończeniówki (ocieplenie dachu w
dwupoziomowych mieszkaniach i zrodbienie tam sufitu, wylewki na podłogach,
malowanie ścian, dokończenie piwnic i korytarzy - schody,liczniki), zrobienie
drogi wokół budynków, miejsc postojowych, chodniczków, ogrodzenia i terenów
ziolonych. Jest trochę roboty, ale może się wyrobią.

Rzygaczowy kącik techniczno-industrialny

Stocznia Klawitterów
Stocznię Klawitterów na Brabanku założył w 1827 r. Johann Wilhelm Klawitter
(1801-1863). Pochodził on z rodziny gdańskich szkutników (w 1804 r. jego ojciec
Johann Jacob Klawitter był starszym cechu cieśli okrętowych; Georg Klawitter
wymieniany jest w dokumentach tegoż cechu już w 1712 r.). Brabank, położony
poniżej ujścia kanału Raduni do Motławy, był miejscem budowy statków już w 1388
r. Obecnie w tej mocno zaniedbanej okolicy o dawnej tradycji miejsca przypomina
tylko nazwa ulicy Stara Stocznia.
Johann Wilhelm, podobnie jak Schichau, z nowymi tendencjami w okrętownictwie
zapoznał się w Anglii. Potem wysyłał tam na praktykę swoich synów. Stocznia na
Brabanku została zorganizowana na sposób zachodnioeuropejski, z odrzuceniem
dotąd w Gdańsku obowiązujących, przestarzałych przepisów cechowych.
Stocznia zaczęła od budowy żaglowców o kadłubach drewnianych, i do żelaznych
statków o napędzie mechanicznym przechodziła stopniowo. Do 1877 r. powstało
prawie 120 (moje książki podają 117 lub 118) statków drewnianych. W 1892 r.
zwodowano jedyny w Gdańsku żaglowiec o kadłubie żelaznym. W 1840 r. zbudowano
pierwszy drewniany parowiec "Pfeil". Jednocześnie zdarzały się takie zamówienia
jak np. w 1842 r. dla Rosji trzy kanonierki rzeczne o napędzie... wiosłowym.
W 1841 r. Johann Wilhelm sprowadził do Gdańska parowce rzeczne.
Spółka "Weichsel", której współzałożycielami byli Klawitter i gdański kupiec
Alexander Gibsone, uruchomiła żeglugę parową między Gdańskiem a Nowym Portem
(parowiec "Blitz").
W latach 1851-1852 Klawitter kierował (ale nie u siebie tylko w stoczni
marynarki wojennej, późniejszej Stoczni Cesarskiej) budową żelaznej korwety
parowo-żaglowej "Danzig" (część wyposażenia wykonała dla niej firma Schichaua,
jednak kocioł i maszynę parową sprowadzono z Anglii). W swojej własnej stoczni
pierwsze żelazne parowce towarowe Klawitter zbudował w 1855 r.
W 1853 r. wybudował pierwszy w Prusach dok pływający, który potem przez
kilkadziesiąt lat służył do remontu statków.
Aż do początku XX wieku pokaźną część produkcji Klawitterów stanowiły różne
statki rzeczne: towarowe, pasażerskie i specjalne (holowniki, pchacze,
lodołamacze, promy, pogłębiarki etc.).
Wzrost rozmiarów budowanych statków i coraz bardziej komplikujący się proces
obróbki materiałów zmusiły firmę do zmiany lokalizacji. Kolejny właściciel
stoczni, Julius Wilhelm Klawitter (1830-1910), kupił tereny na Polskim Haku
przy ujściu Motławy do Martwej Wisły i stopniowo przenosił tam produkcję z
Brabanku. Rozwój zakładów w nowym miejscu był jednak hamowany przez przepisy
fortyfikacyjne: wolno tam było stawiać jedynie lekkie budynki, bez fundamentów
i kominów. Nie wolno było ustawiać żadnych dźwigów. Zanim te przepisy zostały w
1901 r. zniesione, ciężkie wyposażenie (maszyny, kotły) na statkach zbudowanych
u Klawittera trzeba było montować po przeholowaniu kadłubów do Nowego Portu.
Stopniowo jednak na Polskim Haku powstały odlewnia i zakład budowy maszyn
okrętowych.
Od 1910 r. właścicielem firmy był Willi (właśc. Carl Wilhelm) Klawitter (1856-
1929), a jego młodszy brat Fritz (ok. 1865-1942) kierował sprawami technicznymi
stoczni. Po I wojnie światowej przedsiębiorstwo popadło w trudności, związane z
pogarszającą się koniunkturą oraz konkurencją na rynku. Nie pomagały próby
angażowania się w inne dziedziny produkcji metalowej: osprzęt dla statków,
elementy mostów, śluz wodnych i konstrukcji budowlanych. W 1932 r. stocznia
Klawittera, uprzednio przekształcona w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością,
ogłosiła upadłość.

Witam

TIR-y na tory
Źródło: Stowarzyszenie Zielone Mazowsze

Jednym z argumentów za budową autostrad jest zwiększający się tranzytowy
transport towarowy. Tymczasem wcale nie musi się on odbywać po drogach. Z uwagi
na mniejsze opory toczenia koła po szynie niż po asfalcie, do przewiezienia
tego samego ładunku koleją zużywa się prawie 9 razy mniej energii niż
ciężarówkami. Wiąże się to także ze znacznie mniejszymi kosztami oraz mniejszym
zanieczyszczeniem powietrza, hałasem, wypadkami. Transport samochodowy ma
jednak tę przewagę, że nie jest uzależniony od systemu torów i może odbywać się
w systemie "od drzwi - do drzwi". Optymalne rozwiązanie powinno zatem łączyć
oba sposoby transportu. Większość drogi towar powinien odbywać koleją, a
później być dostarczony do klienta drogą kołową. Taką ideę nazywamy transportem
kombinowanym.

Transport kombinowany jest realizowany kilkoma metodami:
- transport kontenerów platformami kolejowymi / platformami samochodowymi
- transport naczep samochodowych na wagonach kieszeniowych / na ciągnikach
samochodowych
- transport całych zestawów samochodowych (ciągnik + naczepa) wagonami
niskopodwoziowymi
- transport bimodalny - specjalne naczepy, spełniające wymagania zarówno naczep
drogowych, jak i wagonów kolejowych dowożone są ciągnikami do terminali, gdzie
bardzo sprawnie uzupełniane są wózkami kolejowymi i formowane w pociąg.

Przeładunek kontenerów lub naczep samochodowych wymaga terminali wyposażonych w
dźwigi lub suwnice. Zestawy samochodowe wjeżdżają na platformy niskopodwoziowe
samodzielnie po rampie. Jednak w tym systemie współczynnik masy taboru do masy
towaru jest najmniej korzystny. Trzeba także wozić kierowców. Po za tym w
Polsce nie ma przygotowanych szlaków (z uwagi na niskie zawieszenie torowiska
muszą być bardzo równe). Transport bimodalny nie wymaga żadnego sprzętu
przeładunkowego i ma najkorzystniejszy współczynnik masy taboru do masy towaru.
Jest intensywnie rozwijany w Europie Zachodniej, choć wymaga produkcji
specjalnych, wzmocnionych naczep.

Obecnie w Europie, mimo doskonałej sieci autostrad, transport kombinowany
stanowi 10-15% przewozów kolejowych. W Polsce tylko ok. 1%. Przez Alpy
szwajcarskie ciężarówki przewożone są prawie wyłącznie koleją. Transport
kombinowany był jedną z podstawowych kwestii w czasie przyjmowania Austrii do
Unii Europejskiej.

***************************
Mój osobisty komentarz.
Zwróćmy uwage na dane: w UE transport kombinowany stanowi 10-15% przewozów
koleją. Znaczy to, że 10-15% towarów przewożonych koleją to są własnie TIR-y na
torach.
Mnie osobiście jak dotąd, nie udało się uzyskac danych, jaki % ruchu TIR
przewozi się koleją. Stwierdzenie "uzyskać danych" oznacza, że nie znalazłem
źródła, na które mógłbym się powołać.
Jednak stwierdzam, że te procebtowe wartości, które podał Yasioo są mi znane i
całkowicie prawdziwe. Około 3 lat temu uczęszczałem na półroczne studia
podyplomowe na Politechnice Warszawskiej na wydziele Transportu. Studia były
organizowanie i ołacane przez PKP.
Jednym z wykładów był właśnie transport kombinowany. Procentowy udział TIR
przewożonych koleją w UE, podawany przez wykładowcę, był zblizony do liczb,
które podał Yasioo. Z wykładów dowiedziałem się tez, że Unia Europejska chce w
najbliższych latach doprowadzić do niemal całkowitego zaniku ruchu
dalekobieżnych TIR po drogach kołowych. Ma się to odbywać poprzez system dopłat
i zachęt. Po prostu bardziej powinno się opłacać przewoźnikom prowadzić
transport koleją, niż drogami samochodowymi. Państwa UE są nawet zobowiązane
dopłacac do takiego transportu, jeśliby okazało się, że zyski z prowadzenia
transportu kombinowanego nie pokrywają kosztów. W ogólnym efekcie Panstwom UE
opłaca się finansować transport kolejowy - chodzi o niższe koszty utrzymania
dróg, zabezpieczeń, usuwania skutków wypadków spowodowanych przez TIR-y
(odszkodowań i rent), usuwania skutków zanieczyszczenia środowiska, itp.
Polska jako członek UE, będzie MUSIAŁA uczestniczyć w programie rozwijania
transportu kombinowanego. Poszukam dalej informacji o modernizacji tras
kolejowych, jakie są prowadzone od jakiegoś czasu w Polsce, z mysla własnie o
transporcie TIR.
Uwaga: prowadzenie nawet 100% ruchu TIR koleją, nie oznacza, że TIR-y znikną z
dróg. Od stacji przeładunkowych, do miejsc docelowych TIR-y muszą dojechać na
własnych kołach. Nieraz taka trasa może wyniesc kilkaset km., bo tory nie
wszędzie dochodzą. To chyba oczywiste.

Transport kombinowany - TIR-y na Tory

Transport kombinowany - TIR-y na Tory
Źródło: Stowarzyszenie Zielone Mazowsze

Jednym z argumentów za budową autostrad jest zwiększający się tranzytowy
transport towarowy. Tymczasem wcale nie musi się on odbywać po drogach. Z
uwagi na mniejsze opory toczenia koła po szynie niż po asfalcie, do
przewiezienia tego samego ładunku koleją zużywa się prawie 9 razy mniej
energii niż ciężarówkami. Wiąże się to także ze znacznie mniejszymi kosztami
oraz mniejszym zanieczyszczeniem powietrza, hałasem, wypadkami. Transport
samochodowy ma jednak tę przewagę, że nie jest uzależniony od systemu torów i
może odbywać się w systemie "od drzwi - do drzwi". Optymalne rozwiązanie
powinno zatem łączyć oba sposoby transportu. Większość drogi towar powinien
odbywać koleją, a później być dostarczony do klienta drogą kołową. Taką ideę
nazywamy transportem kombinowanym.

Transport kombinowany jest realizowany kilkoma metodami:
- transport kontenerów platformami kolejowymi / platformami samochodowymi
- transport naczep samochodowych na wagonach kieszeniowych / na ciągnikach
samochodowych
- transport całych zestawów samochodowych (ciągnik + naczepa) wagonami
niskopodwoziowymi
- transport bimodalny - specjalne naczepy, spełniające wymagania zarówno
naczep drogowych, jak i wagonów kolejowych dowożone są ciągnikami do
terminali, gdzie bardzo sprawnie uzupełniane są wózkami kolejowymi i
formowane w pociąg.

Przeładunek kontenerów lub naczep samochodowych wymaga terminali wyposażonych
w dźwigi lub suwnice. Zestawy samochodowe wjeżdżają na platformy
niskopodwoziowe samodzielnie po rampie. Jednak w tym systemie współczynnik
masy taboru do masy towaru jest najmniej korzystny. Trzeba także wozić
kierowców. Po za tym w Polsce nie ma przygotowanych szlaków (z uwagi na
niskie zawieszenie torowiska muszą być bardzo równe). Transport bimodalny nie
wymaga żadnego sprzętu przeładunkowego i ma najkorzystniejszy współczynnik
masy taboru do masy towaru.
Jest intensywnie rozwijany w Europie Zachodniej, choć wymaga produkcji
specjalnych, wzmocnionych naczep.

Obecnie w Europie, mimo doskonałej sieci autostrad, transport kombinowany
stanowi 10-15% przewozów kolejowych. W Polsce tylko ok. 1%. Przez Alpy
szwajcarskie ciężarówki przewożone są prawie wyłącznie koleją. Transport
kombinowany był jedną z podstawowych kwestii w czasie przyjmowania Austrii do
Unii Europejskiej.

***************************
Mój osobisty komentarz.
Zwróćmy uwage na dane: w UE transport kombinowany stanowi 10-15% przewozów
koleją. Znaczy to, że 10-15% towarów przewożonych koleją to są własnie TIR-y
na torach.
Mnie osobiście jak dotąd, nie udało się uzyskac danych, jaki % ruchu TIR
przewozi się koleją. Stwierdzenie "uzyskać danych" oznacza, że nie znalazłem
źródła, na które mógłbym się powołać.
Jednak stwierdzam, że te procebtowe wartości, które podał Yasioo (powyżej 80%
tuchu TIR w UE to transport kombinowany) są mi znane i całkowicie prawdziwe.
Około 3 lat temu uczęszczałem na półroczne studia podyplomowe na Politechnice
Warszawskiej na wydziele Transportu. Studia były organizowanie i ołacane
przez PKP.
Jednym z wykładów był właśnie transport kombinowany. Procentowy udział TIR
przewożonych koleją w UE, podawany przez wykładowcę, był zblizony do liczb,
które podał Yasioo. Z wykładów dowiedziałem się tez, że Unia Europejska chce
w najbliższych latach doprowadzić do niemal całkowitego zaniku ruchu
dalekobieżnych TIR po drogach kołowych. Ma się to odbywać poprzez system
dopłat i zachęt. Po prostu bardziej powinno się opłacać przewoźnikom
prowadzić transport koleją, niż drogami samochodowymi. Państwa UE są nawet
zobowiązane dopłacac do takiego transportu, jeśliby okazało się, że zyski z
prowadzenia transportu kombinowanego nie pokrywają kosztów. W ogólnym efekcie
Panstwom UE opłaca się finansować transport kolejowy - chodzi o niższe koszty
utrzymania dróg, zabezpieczeń, usuwania skutków wypadków spowodowanych przez
TIR-y (odszkodowań i rent), usuwania skutków zanieczyszczenia środowiska, itp.
Polska jako członek UE, będzie MUSIAŁA uczestniczyć w programie rozwijania
transportu kombinowanego. Poszukam dalej informacji o modernizacji tras
kolejowych, jakie są prowadzone od jakiegoś czasu w Polsce, z mysla własnie o
transporcie TIR.
Uwaga: prowadzenie nawet 100% ruchu TIR koleją, nie oznacza, że TIR-y znikną
z dróg. Od stacji przeładunkowych, do miejsc docelowych TIR-y muszą dojechać
na własnych kołach. Nieraz taka trasa może wyniesc kilkaset km., bo tory nie
wszędzie dochodzą. To chyba oczywiste.

Konkurs architektoniczny na centrum naukowe - w...

Witam,
1. od siebie dodam, że ocenianie prac na podstawie paru mało udanych fotek jest chyba pomyłką. Fakt było na konkursie kilka dziwactw (np. ogórek, trumna) ale generalnie projekty przedstawiały całkiem fajny poziom, może nie topowy, jednak mając na uwadze warunki konkursu oraz czas na realne projektowanie to i tak było bardzo dobrze.
2. Nr 1 to chyba olbrzymia pomyłka - z tego co mogłem się zorientować to ten budynek nie spełnia podstawowych wymogów regulaminu konkursu, jak i programu użytkowego.
Błędy według mnie: a) brak windy towarowej - dostarczającej sprzęt laboratoryjny - warunek konkursu mówił o sprzęcie 2,00x2,00x2,00 m i wadze 1t. W projekcie są tylko dźwigi osobowe typowe - kabina 90x210- tak przynajmniej wynika z rzutu.
b) postulowane łączenie, dzielenie pomieszczeń na zasadzie "ad hoc" ? projektanci przedstawili wprawdzie kilka możliwości zabudowy kondygnacji laboratoryjnych, jednak brak jest możliwości ich modyfikacji w trakcie użytkowania obiektu. Poza tym przedstawione wariantowanie tylko w jednym rozwiązaniu przedstawia układ socjalno-bytowy możliwy do zaakceptowania przez rzeczoznawcę BHP- sanepid.
c) po za napisami na elewacji (wg jury konkursu ? najistotniejszy element decydujący o wyborze ? odsyłam do art. prasowych) brak podziału na moduły. Moduły opisane na elewacji nie zawierają wszystkich elementów wymaganych regulaminem konkursu.
d) naświetlenie pomieszczeń ? uważam, że układ elewacji oraz zastosowane podziały na moduły uniemożliwią normatywne nasłonecznienie pomieszczeń. Mamy tutaj na rzutach pomieszczenia laboratoryjne, natomiast z elewacji wynika, że jest to ściana pełna.
e) brak wszystkich elewacji budynku ? przynajmniej na wystawie pokonkursowej ? czyżby zaginęły, a może po prostu ich nie było ( co zatem z regulaminem konkursu !!!). Prezentacja i ocena budynku na podstawie perspektywek i to z poziomu dachu jest raczej niedopuszczalna.
Ocena jury podkreślała bardzo dobre wkomponowanie budynku w istniejący teren, ja widzę tutaj wszędzie schody, co z niepełnosprawnymi w przypadku ewakuacji.
Ale się wyżyłem, pewnie niektórzy pomyślą o mnie, że się czepiam , ale powiem mam już szczerze dość takiego stanu rzeczy. Jak to powiedział pewien człowiek z SARPU ? za którym nie jestem godny nosić rapidografów ? ?? po prostu się odechciewa.?
Na koniec jak to ktoś wyżej powiedział ocena dla jury ? po prostu dno.
II i III miejsce było na pewno lepiej dopracowane i bardziej w mojej ocenie spełniało wymogi konkursu.
I tu pojawia się podstawowe pytanko: czy szanowne jury wybrało taki projekt, który nie będzie nigdy zrealizowany po to by realizować projekt niżej oceniony lub tylko dla samego wyboru, pomijając inne projekty bardziej dopracowane funkcjonalnie. Mam wrażenie, że pominięto projekty, czy też dano im II, III miejsce , ewentualnie wyróżnienie, aby nie być posądzonym o stronniczość.
Plansze znanych biur projektowych na każdym konkursie są dość charakterystyczne i nie wymagają podpisu, aby poznać autora. W związku z tym kodowanie wstępne prac to czysta fikcja.

Dni Techniki Kolejowej

Dni Techniki Kolejowej
Zapraszamy na "Dni Techniki Kolejowej" 13 - 15 czerwca 2008 r.

Program:

13 czerwca, piątek - "Teatr na kolei" (Scena w Drezynowni, Zakład Linii Kolejowych w Białymstoku, ul. Wiatrakowa wylot)
- wystawa fotograficzna "OBIEKTYWnaKOLEJ 2006 i 2007" przygotowana przez Kurier PKP
- godz. 21.00-22.30 - Spektakl Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku: Wasilij Sigariew "Fantom bólu"

14 czerwca, sobota - "Prezentacja techniki kolejowej" (Stacja PKP Białystok)
- godz. 10.00-14.00 - Prezentacja taboru kolejowego na stacji Białystok przy peronie Nr 1: autobusy szynowe; pojazd drogowo-szynowy ratownictwa technicznego "Mercedes Unimog"; drezyna kolejowa "Warszawa 223"; lokomotywy ET22, EP07, ST44, SM42; wagony pasażerskie i towarowe
- prezentacja pracy dyżurnego ruchu na nastawni dysponującej. Wejście do nastawni małymi grupami, zainteresowani zbierają się na końcu peronu Nr 1.
- godz. 10.30-12.00 - Pokaz sprawności Straży Ochrony Kolei
- godz. 10.40-11.40 - Prezentacja urządzeń i sprzętu kolejowego w Sekcji Energetyki (ul. Hetmańska): Nastawnia Zdalnego Sterowania Urządzeniami Trakcji Elektrycznej; pociąg sieciowy PS00; samochód pomiarowy. Zainteresowani zbierają się na końcu peronu Nr 1.
* Do Sekcji Energetyki można dojechać autobusem szynowym z Dworca PKP Białystok. Odjazd autobusu szynowego z Dworca PKP Białystok: 10.40.
Autobusem szynowym można wrócić na Dworzec PKP Białystok. Odjazd autobusu szynowego z Sekcji Energetyki: 11.40

"Dzień Otwartych Drzwi" (Sekcja Eksploatacji w Białymstoku, ul. Wiatrakowa - wylot)
- godz. 12.00-18.00 - Prezentacja sprzętu ratownictwa technicznego pojazdów i maszyn torowych: pociąg ratownictwa technicznego; dźwig kolejowy EDK 1000; pojazd drogowo-szynowy ratownictwa technicznego "Mercedes Unimog"; odśnieżarki OMW i KSF; kombajn odśnieżny PSE-63; drezyna kolejowa WM-15; drezyna kolejowa "Warszawa 223"
- Wystawa fotograficzna "OBIEKTYWnaKOLEJ 2006 i 2007" przygotowana przez Kurier PKP
- godz. 13.15-13.45 - Pokaz sprawności Straży Ochrony Kolei
- godz. 14.15-14.45 - Pokaz sprawności Straży Ochrony Kolei

* Do Sekcji Eksploatacji można dojechać autobusem szynowym z Dworca PKP Białystok. Odjazd autobusu szynowego z Dworca PKP Białystok: 12.00, 13.00, 14.00, 15.00, 16.00.
Autobusem szynowym można wrócić na Dworzec PKP Białystok. Odjazd autobusu szynowego z Sekcji Eksploatacji w Białymstoku: 12.50, 13.50, 14.50, 15.50, 16.50.

"Podlaska Odjazdowa Drezynownia Kolejowa - PODKoffA" (Scena w Drezynowni, Zakład Linii Kolejowych w Białymstoku, ul. Wiatrakowa - wylot)
Wystąpią:
- godz. 18.00 - Barbara Maj
- godz. 19.15 - Czeremszyna
- godz. 20.30 - Adam Andryszczyk i Krystyna Możejko-Andryszczyk
- godz. 21.45 - Jacek Kleyff i Orkiestra Na Zdrowie
- Bufet na miejscu.
Wstęp bezpłatny, wejściówki można otrzymać w:
- Teatr Dramatyczny im. A. Węgierki w Białymstoku
- Radio Białystok
- Gazeta Wyborcza Białystok
- Portal Miejski BiałystokOnline
- Portal internetowy Wrota Podlasia
- Sekcja Eksploatacji w Białymstoku w Dniu Otwartych Drzwi
* Na imprezę muzyczną można dojechać autobusem szynowym z Dworca PKP Białystok. Odjazd autobusu szynowego z Dworca PKP Białystok godz. 17.30.
Autobusem szynowym można wrócić na Dworzec PKP Białystok. Odjazd autobusu szynowego z Sekcji Eksploatacji w Białymstoku - po zakończeniu imprezy.

15 czerwca, niedziela - "Prezentacja taboru kolejowego" (Stacja PKP Białystok)
- godz. 10.00-13.00 - Prezentacja taboru kolejowego na stacji Białystok przy peronie Nr 1: autobusy szynowe; pojazd drogowo-szynowy ratownictwa technicznego "Mercedes Unimog"; drezyna kolejowa "Warszawa 223"; lokomotywy ET22, EP07, ST44, SM42; wagony pasażerskie i towarowe
- Prezentacja pracy dyżurnego ruchu na nastawni dysponującej - Wejście do nastawni małymi grupami, zainteresowani zbierają się na końcu peronu Nr 1.

"Teatr na kolei" (Scena w Drezynowni, Zakład Linii Kolejowych w Białymstoku, ul. Wiatrakowa - wylot)
- Wystawa fotograficzna "OBIEKTYWnaKOLEJ 2006 i 2007" przygotowana przez Kurier PKP
- godz. 21.00-22.30 - Spektakl Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku: Wasilij Sigariew "Fantom bólu"

Organizatorzy
Białostockie Zakłady Spółek Grupy PKP:
PKP Polskie Linie Kolejowe
PKP Cargo
PKP Przewozy Regionalne
PKP Energetyka
SITK Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji

Współorganizatorzy
Stowarzyszenie Miłośników Kultury Ludowej w Czeremsze
Teatr Dramatyczny im. A. Węgierki w Białymstoku
Kurier PKP

Patron medialny
Portal Miejski BiałystokOnline
Polskie Radio Białystok
Wrota Podlasia

Źródło: www.bialystokonlin...tid=4&idi=39961

POZNAN - Rok 2002 wielki plac budowy

POZNAN - Rok 2002 wielki plac budowy
Poznań w rankingach potencjału rozwojowego, publikowanych przez Centrum Badań
Regionalnych, znajduje się, jako jedno z dwóch polskich miast (obok Sopotu) w
tak zwanej ekstraklasie. Jest więc gwiazdą na mapie kraju. Paradoksalnie jednak
spoglądając na jego panoramę widać niewiele dźwigów, choć z drugiej strony
wciąż powstają nowe obiekty i planowane są kolejne. Czy Poznań jest wielkim
placem budowy?

Najbardziej spektakularne są wielkie budowle. Tych w Poznaniu naliczyć można
kilka. W ubiegłym roku na Franowie do użytku oddane zostało nowoczesny kompleks
kinowy Kinepolis, wcześniej Centrum Finansowo-Kongresowe na placu Andersa, a
przy autostradowym węźle komornickim Auchan. Jesienią otwarto Centrum Handlowo-
Biurowe ,,Kupiec Poznański'', który wyrósł na placu Wiosny Ludów oraz nowy
terminal na Ławicy, a także Centralną Oczyszczalnię Ścieków.
Więcej dziać się ma w przyszłości. Miasto w tegorocznym budżecie zarezerowało
pieniądze na budowę Nowych Zawad, czyli zamknięcie drugiej ramy komunikacyjnej.
Ta inwestycja rozpocznie się już 21 stycznia. W tym roku czeka nas też
przystąpienie do budowy nowego mostu Rocha już z torowiskiem dla tramwajów.
Władze Poznania mają nadzieję, że w ciągu najbliższych lat uda się wybudować
nową linię tramwajową.

Na koniec roku zaplanowano budowę nowego wiaduktu Obornickiego. Imponująco
zapowiada się przebudowa całego Marcelina. Rozpocznie się modernizacja ulicy
Bukowskiej, Bułgarskiej i alei Polskiej. Na samym Marcelinie powstaną nowe
obiekty, w tym centrum handlowe, hotel i kompleks biurowców. Planowane jest też
odnowienie ulicy Półwiejskiej.
Przy rondzie Rataje z boku dworca autobusowego powstaje obiekt biurowy firmy
Media Market. Przygotowywana jest budowa tak zwanej Bramy Południowej, czyli
wyjazdu w kierunku Wrocławia. Tam powstanie wysokościowiec liczący 26
nadziemnych i trzy podziemne kondygnacje. Na placu Andersa wyrośnie natomiast
drugi, jeszcze wyższy obiekt Poznańskiego Centrum Finansowego. W pobliżu, bo
przy ulicy Towarowej, w okolicach mostu Dworcowego, na terenach gdzie dzisiaj
funkcjonuje Automobilklub Wielkopolski. Powstanie tu ośmiokondygnacyjny obiekt
o charakterze biurowym, w części podziemnej będzie on nadal pełnił swoje obecne
funkcje, jak na przykład punkt serwisowy i stacja diagnostyczna. Nieco dalej
trwają prace budowlane przy wejściu na MTP. Niebawem powinny zacząć się prace
inwestycyjne w rejonie kina ,,Bałtyk''. Tu powstanie Centrum Obsługi
Biznesu ,,Bałtyk''. W tym obszarze mają powstać obiekty o charakterze biurowym,
kongresowym. Przewidywany jest hotel i parking podziemny. Obiekt biurowy
powstanie też przy ul. Roosevelta, w sąsiedztwie hotelu ,,Mercure''. Przy ulicy
Dąbrowskiego, na działce sprzedanej przez miasto w licytacji za prawie 10
milionów złotych, planowany jest hotel. W rejonie Winograd prowadzone są prace
przy budowie Winogradzkiego Centrum Biznesu. Nieopodal w ubiegłym roku powstało
osiedle z 500 mieszkaniami wybudowane przez poznańskie TBS. To TBS buduje też w
rejonie ulicy Folwarcznej oraz Sikorskiego, a TBS Wielkopolska przy ulicach
Kosynierska Palacza.
Są przygotowywane opracowania planistyczne, dotyczące ulic 27 Grudnia, a także
Solnej, gdzie planowana jest budowa hotelu, ale również sala koncertowa dla
Orkiestry Kameralnej Agnieszki Duczmal, a w pobliżu siedziby Prokuratury
Okręgowej, NSA i Miejskiej Komendy Policji. Prowadzone są też prace
planistyczne na zagospodarowanie terenów po byłej rzeźni Pozmeatu. Zmieni się
Wzgórze św. Wojciecha. Po drugiej jego stronie swoją inwestycję w tym roku
powinna rozpocząć Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Ma ona
przygotowany bardzo interesujący projekt architektoniczny. Powinien on być
pierwszym sygnałem możliwości przekształceń przestrzennych dla tego obszaru
miasta.
Przy ulicy Północnej planowany jest kolejny obiekt biurowy.
Przygotowywana jest ponadto ,,Łacina'' pod centrum administracyjno-handlowo-
mieszkaniowe dla Nowego Miasta. Podobnie Franowo przyszłe centrum logistyczne.
Władze miasta wierzą, że w najbliższym czasie rozpocznie się także budowa
centrum rozrywki wodnej, czyli aqua-parku. Zagospodarowane mają być także
okolice węzłów autostradowych.

WSZYSTKIE TE SPRAWY WYGLADAJA W KOLORZE ROZOWYM ;)

POZNAN - Rok 2002 wielki plac budowy

forza_imperial napisał(a):

> Poznań w rankingach potencjału rozwojowego, publikowanych przez Centrum Badań
> Regionalnych, znajduje się, jako jedno z dwóch polskich miast (obok Sopotu) w
> tak zwanej ekstraklasie. Jest więc gwiazdą na mapie kraju. Paradoksalnie jednak
>
> spoglądając na jego panoramę widać niewiele dźwigów, choć z drugiej strony
> wciąż powstają nowe obiekty i planowane są kolejne. Czy Poznań jest wielkim
> placem budowy?
>
> Najbardziej spektakularne są wielkie budowle. Tych w Poznaniu naliczyć można
> kilka. W ubiegłym roku na Franowie do użytku oddane zostało nowoczesny kompleks
>
> kinowy Kinepolis, wcześniej Centrum Finansowo-Kongresowe na placu Andersa, a
> przy autostradowym węźle komornickim Auchan. Jesienią otwarto Centrum Handlowo-
> Biurowe ,,Kupiec Poznański'', który wyrósł na placu Wiosny Ludów oraz nowy
> terminal na Ławicy, a także Centralną Oczyszczalnię Ścieków.
> Więcej dziać się ma w przyszłości. Miasto w tegorocznym budżecie zarezerowało
> pieniądze na budowę Nowych Zawad, czyli zamknięcie drugiej ramy komunikacyjnej.
>
> Ta inwestycja rozpocznie się już 21 stycznia. W tym roku czeka nas też
> przystąpienie do budowy nowego mostu Rocha już z torowiskiem dla tramwajów.
> Władze Poznania mają nadzieję, że w ciągu najbliższych lat uda się wybudować
> nową linię tramwajową.
>
> Na koniec roku zaplanowano budowę nowego wiaduktu Obornickiego. Imponująco
> zapowiada się przebudowa całego Marcelina. Rozpocznie się modernizacja ulicy
> Bukowskiej, Bułgarskiej i alei Polskiej. Na samym Marcelinie powstaną nowe
> obiekty, w tym centrum handlowe, hotel i kompleks biurowców. Planowane jest też
>
> odnowienie ulicy Półwiejskiej.
> Przy rondzie Rataje z boku dworca autobusowego powstaje obiekt biurowy firmy
> Media Market. Przygotowywana jest budowa tak zwanej Bramy Południowej, czyli
> wyjazdu w kierunku Wrocławia. Tam powstanie wysokościowiec liczący 26
> nadziemnych i trzy podziemne kondygnacje. Na placu Andersa wyrośnie natomiast
> drugi, jeszcze wyższy obiekt Poznańskiego Centrum Finansowego. W pobliżu, bo
> przy ulicy Towarowej, w okolicach mostu Dworcowego, na terenach gdzie dzisiaj
> funkcjonuje Automobilklub Wielkopolski. Powstanie tu ośmiokondygnacyjny obiekt
> o charakterze biurowym, w części podziemnej będzie on nadal pełnił swoje obecne
>
> funkcje, jak na przykład punkt serwisowy i stacja diagnostyczna. Nieco dalej
> trwają prace budowlane przy wejściu na MTP. Niebawem powinny zacząć się prace
> inwestycyjne w rejonie kina ,,Bałtyk''. Tu powstanie Centrum Obsługi
> Biznesu ,,Bałtyk''. W tym obszarze mają powstać obiekty o charakterze biurowym,
>
> kongresowym. Przewidywany jest hotel i parking podziemny. Obiekt biurowy
> powstanie też przy ul. Roosevelta, w sąsiedztwie hotelu ,,Mercure''. Przy ulicy
>
> Dąbrowskiego, na działce sprzedanej przez miasto w licytacji za prawie 10
> milionów złotych, planowany jest hotel. W rejonie Winograd prowadzone są prace
> przy budowie Winogradzkiego Centrum Biznesu. Nieopodal w ubiegłym roku powstało
>
> osiedle z 500 mieszkaniami wybudowane przez poznańskie TBS. To TBS buduje też w
>
> rejonie ulicy Folwarcznej oraz Sikorskiego, a TBS Wielkopolska przy ulicach
> Kosynierska Palacza.
> Są przygotowywane opracowania planistyczne, dotyczące ulic 27 Grudnia, a także
> Solnej, gdzie planowana jest budowa hotelu, ale również sala koncertowa dla
> Orkiestry Kameralnej Agnieszki Duczmal, a w pobliżu siedziby Prokuratury
> Okręgowej, NSA i Miejskiej Komendy Policji. Prowadzone są też prace
> planistyczne na zagospodarowanie terenów po byłej rzeźni Pozmeatu. Zmieni się
> Wzgórze św. Wojciecha. Po drugiej jego stronie swoją inwestycję w tym roku
> powinna rozpocząć Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Ma ona
> przygotowany bardzo interesujący projekt architektoniczny. Powinien on być
> pierwszym sygnałem możliwości przekształceń przestrzennych dla tego obszaru
> miasta.
> Przy ulicy Północnej planowany jest kolejny obiekt biurowy.
> Przygotowywana jest ponadto ,,Łacina'' pod centrum administracyjno-handlowo-
> mieszkaniowe dla Nowego Miasta. Podobnie Franowo przyszłe centrum logistyczne.
> Władze miasta wierzą, że w najbliższym czasie rozpocznie się także budowa
> centrum rozrywki wodnej, czyli aqua-parku. Zagospodarowane mają być także
> okolice węzłów autostradowych.
>
> WSZYSTKIE TE SPRAWY WYGLADAJA W KOLORZE ROZOWYM ;)

zgadzam, się, że ten rok będzie rekordowy ale 2003 będzie jeszcze lepszy!

Nowy, jeszczde lepszy op typu Seawolf?

:)
matrek napisał:

> jorl napisał:
>
>
> > jakos ta definicja predkosci taktycznej to jest raczej
> > "marketingowo-polityczna". Bo malo techniczna. Chodzby dlatego ze np. nie
> wykryt
> > y
> > z jakiej odleglosci, niewykryty przez jaki inny z jakim wyposazeniem itd.
> Od
> > tego te "predkosci taktyczne " moga sie bardzo zmieniac. Dla tego samego
> okretu
> > .
>
>
> Znamieniity inzynierze. Wczoraj czy przedwczoraj zapowiadales sie ze napiszesz
> post odnosnie tematu tego watku, i dwa dni zajelo Ci napisanie takich bzdur?
> Szkoda bylo Twojego czasu, naprawde.
>
> Nie zabieram glosu w Twoich klotniach na tematy techniczne z ignorantem, bo nie
> jesem inbzynierem, ani nie ukonczylem uniwersyteckiej fizyki, jak ignorant.
> Jesli jednak w dyskusjach z nim wypowiadasz sie z rownym znastwem, to juz sie
> nbie dziwie, dlaczego on kwestionuje zdobycie przez cibie inzynierskiego
> wyksztalcenia.
>
> Ale do rzeczy. Predkosc taktyczna, jako predkosc przy ktorej op moze wykryc inn
> y
> okret samemu pozostajac nie wykrytym, to definicja wojskowa. Definicja na
> poziomie takiego znawcy okretow podwodnych jak ty, jest natomiast nastepujaca.
> Predkosc taktyczna, to predkosc powyzej ktorej, okret podwodny nie uslyszy
> przejezdzajacego tuz obok niego pociagu towarowego z orkiestra Wehrmachtu
> grajaca niemieckie "zic-polki". Nie uslyszy, bo poziom wytwarzanego przez jego
> wlasny system napedowy halasu jest tak duzy ze zagluszy jego wlasny system
> sonarowy. Inaczej owiac, to predkosc powyzej ktorej okret podwodny bedzie gluch
> y
> jak pien, bo jego pasywny system akustyczny bedzie slyszal wylacznie wlasne szu
> my.
>
> Z tego tez powodu, Twoje brednie o zalezeniu od odleglosci od okretu
> przeciwnika, czy tez o zmiennosci predkosci taktycznej, nie nadaja sie nawet do
> przedszkola dla trzylatkow, bo maja sie nijak do "predkosci taktycznej". Przy
> tej ostatniej, chodzi wylacznie o poziom wlasnych halasow i jakosc wlasnego
> pasywnego systemu akustycznego.
>
> Sprowadzajac sprawe do konkretnych okretow o ktorych mowa. SSN-21 jest tak
> cichy, ze jego wlasne szumy zaglusza jego system sonarowy dopiero przy predkosc
> i
> przekraczajacej 20 wezlow, podczas gdy w przypadku amerykanskich okretow 688i
> bedzie to predkosc powyzej 10-12 wezlow, a okretow radziecko-rosyjskich, powyze
> j
> 8-10 wezlow.
>
>
> Bede mial za chwile gosci, wiec daruje sobie odpowiedz na postalke brednie
> Twojego postu.

Matrek, Jorl tak sie zawziął żeby Ci dokopać, że nienawisc zaslepila go, i
zupelnie nie rozumial o czym Ty piszesz. Dodajac do tego fakt o ktorym pisal juz
browiec - ze Jorl zna sie na każdym rodzaju broni, pod warunkiem ze chodzi o
dźwig, napisal takiego gniota jakiego napisal.

Merytorycznie ze swej strony dodam tylko tyle do tego co napisales, ze
zmniejszeniu tej dolegliwosci gluchoty szybko poruszajacego sie okrętu
podwodnego, sluza holowane przez nie sonary holowane, ktorych hol w przypadku
okretow amerykanskich moze miec nawet do 1000 stóp dlugosci (jakies 330 metrów).

Dla Twojej informacji Jorl - sonary holowane sluza nasluchowi dzwiekow poza
strefą najwiekszego natezenia halasu powodowanego przez wlasny okręt.

czy windy w naszych blokach są bezpieczne ? ZSM

Witam!

Natknalem sie na ten watek przypadkiem, a w zwiazku z tym, ze mialem do
czynienia z branza dzwigowa, postaram sie napisac pare slow na ten temat.
Wszystkie urzadzenia dzwigowe w Polsce, podlegaja okresowej kontroli inspektorow
UDT (Urzedu Dozoru Technicznego). Typowy okres, na ktory winda dopuszczana jest
do pracy to 12 miesiecy. Dotyczy to urzadzen sluzacych do transportu osob. Windy
towarowe w zaleznosci od typu i przeznaczenia, dopuszczane sa na okres od 12
do 36 miesiecy.
Okres dopuszczenia moze byc oczywiscie duzo krotszy np 3 miesiace. (np wybita
lub popekana szyba w dniu rewizji kwalifikuje urzadzeniue do zatrzymania,
podobnie jak brak oswietlenia w kabinie - dot wind starego typu bez drzwi
kabinowych)
Po tym czasie winda podlega ponownej kontroli. W przypadku istotnego zagrozenia
dla uzytkownika inspektor zatrzymuje taka winde, do momentu usuniecia wszystkich
niezgodnosci zgodnie z obowiazujaca norma EN 81.1.
Kazda winda wbrew pozorom jest dosyc szczegolowo "badana", zwlaszcza pod katem
bezpieczenstwa.
Co do infromacji nt dopuszczenia, oraz na jaki okres, zawarte sa w ksiazkach
rewizyjnych, ktore zazwyczaj w przypadku spoldzielni, przechowywane sa w dziale
technicznym spoldzielni, wspolnoty.
Kopie protokolow kazdego badania posiada rowniez wlasciwy UDT.
Dodatkowo od kilku lat inspektorzy, zamieszczaja w kabinach naklejki, gdzie
podany jest okres dopuszczenia do pracy.
W praktyce wyglada to tak ze w obiektach, gdzie ludzie dbaja o otoczenie, takie
naklejki przezywaja do nastepnej rewizji. W klatkach ogolniedostepnych zazwyczaj
sa one niszczone (zdrapane, zamalowane).
Naklejki te w przypadku proby odklejenia, odrywaja sie po kawaleczku,
uniemozliwiajac tym samym, przyklejenie takiej informacji w innej windzie.
Co do stereotypwo zwiazanych z windami czyli najczesciej urwanych lin, to mozna
to wsadzic miedzy bajki, lub przestac ogladac amerykanskie filmy akcji ze
spadajacymi kabinami. Kazda winda w zaleznosci od typu, udzwigu, przeznaczenia
moze posiadac do 6-8 lin nosnych i srednicy 14-16mm . Typowa winda osobowa
starego typu tzw "licencja" w wiezowcu, wisi przynajmniej na 4 linach o
srednicy 12mm.
Jezeli podczas kontroli stwierdzi sie pekniecia pojednyczych linek w splotce,
wowczas zostaje dokonany wpis o wymiane lin nosnych (zawsze wymienia sie
wszystkie lini, bez wzgledu na stan pozostalych). Co istotne, zawsze do danej
windy uzywa sie lin WYLACZNIE z jednego bebna. Chodzi min o jednakowy
wspolczynnik wydluzenia lin.
A dla watpiacych, niech zerkna w pierwszy lepszy poradnik i zobacza ile wynosi
minimalna sila zrywajaca dla liny 10 lub 12mm...

Co do wieku wind, nie ktore faktycznie maja po 25 lat a czasem i wiecej, tylko
ze kiedys stosowano silniki, reduktory specjalnie projektowane do pracy w
urzadzeniach dzwigowych, mozna powiedziec ze byly to pancerne konstrukcje.
Obecnie stosowane napedy sa zazwyczaj produkcji wloskiej, hiszpanskiej a nawet
chinskiej :), a ich zywotnosc jest kilkakrotnie nizsza niz poprzednikow. Sa to
wyzylowane konstrukcje typu max mozliwosci przy min kosztach. Zreszta wystarczy
popatrzec na elektronike uzytkowa z konca lat 80tych, a obecnie produkowana.
Zapewne w niejednym domu hula jeszcze stary sony, sanyo czy podobny. Obecnie
dany produkt ma stosunkowo krotki okres eksploatacji. Oczywiscie mozna kupic
urzadzenie renomowanych firm dzwigowych, ale wiaze sie to z cena 5-8 krotnie
wyzsza niz taniego "wlocha" czy "hiszpana".

Pozdrawiam
Dzwigowiec :)

Co na kaca, pogrążeni w żalu zwolennicy Kokieta?

Kwiatkowski Eugeniusz (1888-1974)
budowniczy Gdyni, minister przemysłu i handlu, wicepremier i minister skarbu.
Po wojnie wrócił do kraju i w latach 1945-1948 był pełnomocnikiem rządu do
spraw odbudowy Wybrzeża.
Do zadań powołanej 12 września 1945 r. Delegatury Rządu do Spraw Wybrzeża,
którą kierował, należały: odbudowa i wykorzystanie portów handlowych i miast
portowych, odbudowa i uruchomienie przemysłu nadmorskiego, dysponowanie
budżetem przydzielonym na cele inwestycyjne i odbudowę oraz doraźna kontrola
prac i związanych z tym wydatków.

Wielki program morski Kwiatkowskiego z 1945 r. wybiegał daleko w przyszłość.
Przewidywał on: dokonanie całkowitej polonizacji delty Wisły oraz
Kołobrzeskiego i Szczecińskiego, odbudowę nowoczesnej infrastruktury wszystkich
portów polskich, przygotowanie portu szczecińskiego do obsługi potrzeb
handlowych Pomorza, Wielkopolski, Dolnego Śląska oraz tranzytu
czechosłowackiego, a portów w Gdynia-Gdańsk, Śląsk- Warszawa, Łódź, Białystok i
Kraków, budowę nowych kanałów, stworzenie z Gdańska i Gdyni centrów polityki
morskiej, rozbudowę własnej floty handlowej i marynarki wojennej, uruchomienie
żeglugi pasażerskiej regularnej i pasażersko-towarowej na przybrzeżach, znaczną
rozbudowę rybołówstwa morskiego, rozbudowę systemu połączeń kolejowych polskich
portów z ich zapleczem, budowę silnych radiostacji w Gdańsku i Szczecinie,
włączenie wybrzeża polskiego w międzynarodową sieć kablową oraz międzynarodowe
połączenia lotnicze, rozbudowę przemysłu stoczniowego w Gdańsku, Gdyni,
Szczecinie i Elblągu, zorganizowanie w Gdańsku obok Politechniki i Akademii
Medycznej Uniwersytetu, a w Gdyni Akademii Handlu Morskiego, zorganizowanie
szkolnictwa specjalnego w Szczecinie, Kołobrzegu i Elblągu.

Na konferencji wewnętrznej 8 stycznia 1946 r. Kwiatkowski podsumował dorobek
Delegatury, do którego zaliczył opracowanie planu na rok 1946, uruchomienie
akcji kredytów rezerwowych i utworzenie ekspozytury w Szczecinie. Udało się
także w tym czasie uruchomić przy Centralnym Urzędzie Planowania komórkę
interwencyjną Delegatury.

Delegatura nadal koncentrowała się na odbudowie miast portowych, kanałów,
dźwigów, magazynów portowych oraz przemysłu na wybrzeżu. Za zgodą ministra
Jędrychowskiego starano się przyciągnąć do akcji odbudowy skandynawskie firmy
techniczno-budowlane.

Dnia 15 stycznia 1946 r. na konferencji wewnętrznej w Delegaturze Kwiatkowski
przedstawił m.in. ideę zwołania I Zjazdu Miast Morskich w Polsce, który
powołałby Związek Miast Morskich. Zjazd ten miał omówić udział wspomnianych
miast w realizacji polityki morskiej, ich perspektywy rozwoju gospodarczego,
sytuację finansową, prawną, stan oświaty i kultury, komunikacji, urządzeń
socjalnych i planów urbanistycznych.

Podczas pobytu premiera Edwarda Osóbki-Morawskiego w dniach 24-25 lutego 1946
r. na wybrzeżu Kwiatkowski uzyskał jego akceptację dla planu utworzenia Związku
Miast Morskich Rzeczypospolitej.

Rzygaczowy kącik techniczno-industrialny

Stocznia Cesarska w Gdansku
belissarius napisał:

> poprosze jeszcze o Stoczni Cesarskiej, bo to mnie - jako historyka
> wojskowosci - interesuje najbardziej. Nie chodzi mi o to, co w niej
> budowano - to wiem - ale dlaczemu umiejscowiono ja wlasnie w Gdansku,
> ktory nie mial zadnych tradycji budowy okretow wojennych, aczkolwiek
> skonczylo sie przeciez budowa U-bootow w latach 40-tych...

Widzisz Belissarius, jeszcze o jednej rzeczy nie pomyslelismy. Kiedy
lokalizowano w Gdansku pierwsza pruska stocznie marynarki wojennej, tradycje
budowy zaglowców w Gdansku istnialy jak najbardziej. No i w przypadku Gdanska
magnesem byla tez obfitosc surowca (czyli wtedy jeszcze drewna) na wschodzie
Prus. W Europie zachodniej lasy byly juz wtedy albo wyciete albo objete
ochrona. Kolejny argument za Gdanskiem to tania sila robocza (niestety).
Potem, gdy zelazo i stal zostaly glownymi materialami do budowy okretów,
polozenie Gdanska daleko na wschodzie bylo niezbyt korzystne (zaopatrzenie w
zelazo i stal, a takze w wegiel zapewnialo glownie westfalskie zaglebie nad
Ruhra), administracyjnie wprowadzono obnizone stawki oplat za przewóz koleja
tych surowców dla gdanskich stoczni.

Stocznia Cesarska (poczatkowo, przed zjednoczeniem Niemiec, Krolewska) powstala
na skrawku ladu pomiedzy Martwa Wisla a Bastionami Lis i Rys. Poczatkowo (od
1844) marynarka wojenna posiadala w tym miejscu szopy i warsztaty, od 1850 r.
przystapiono do budowy w tym miejscu okretow, i od tego czasu zaczeto nazywac
ten zaklad "Stocznia Krolewska". Przed wzniesieniem pochylni niezbedne okazalo
sie palowanie podmoklego gruntu.
Budowe pierwszej korwety powierzono mistrzowi szkutniczemu Joh. Wilh.
Klawitterowi. Okret noszacy nazwe "Danzig" zostal zwodowany w 1851 a w pierwszy
rejs (do Anglii) wyplynal w 1853 r. W latach 50tych nieustannie dokupywano
tereny w sasiedztwie powiekszajac teren stoczni i wznoszac kolejne budynki oraz
druga i trzecia pochylnie. Ze wzgledu na wspominane juz w poprzednich postach
przepisy fortyfikacyjne nie wznoszono jednak trwalych budynkow a tylko
drewniane.
Poczatkowo Stocznia Krolewska w Gdansku budowala jedynie drewniane kadluby
okretow wojennych a ich zelazne nadbudowki montowane byly w prywatnej stoczni
Vulcan w Szczecinie. Byly to glownie kanonierki i korwety parowe, chociaz
budowano jeszcze takze wojenne zaglowce (szkunery i brygi). Od 1866 Stocznia
Krolewska przestawiala sie na produkcje okretow zelaznych.
Gdy w latach 1864-65 Prusy odebraly Danii Szlezwik, glowna baza floty
baltyckiej zostala przeniesiona do tamtejszego portu w Kilonii. Nie spowodowalo
to jednak likwidacji stoczni w Gdansku (od 1871 r. nazywala sie
juz "Cesarska"). Dzieki znacznym sumom z kontrybucji wyplaconej przez pobita
Francje stocznia zostala w latach 1874-82 przebudowana i zmodernizowana,
wykorzystujac praktycznie calosc dostepnego wtedy terenu (powstal wtedy uklad
przestrzenny zachowany w zasadzie do dzis). Zezwolono nawet na szereg odstepstw
od rygorow fotyfikacyjnych, m .in. wzniesiono kilka budynkow murowanych oraz
ustawiono 50-tonoy dzwig o napedzie parowym. Ulozono tez tory kolejowe i z
czasem polaczono je z dworcem towarowym kolo Bramy Oliwskiej (tzw.
Hinterpommerscher Güterbahnhof). Poglebiono tez Martwa Wisle i Kanal Portowy,
przygotowujac tor wodny dla duzych okretow wojennych. Ok. 1900 powiekszono
stocznie o teren na wyspie Holm.
W latach 80tych zakonczono produkcje korwet i przystapiono do budowy
nowoczesniejszych okretow. W latach 1889-1914 wybudowano 8 lekkich krazownikow,
2 ciezkie krazowniki "Freya" i "Vineta" oraz pancernik "Odin". Od 1908 r.
stocznia budowala rowniez okrety podwodne, od malych do (w latach I wojny sw)
coraz wiekszych. Ogolem zbudowano ich 39 (z tego w 1916 ukonczono 8 a w 1917 -
11), w momencie zakonczenia wojny w stoczni znajdowaly sie 33 nieukonczone U-
booty, ktore zgodnie z traktatem wersalskim musialy byc zezlomowane. Ponadto
Stocznia Cesarska budowala rozne jednostki pomocnicze: okrety lacznikowe (tzw.
awiza), stawiacze plaw, latarniowce, transportowce, holowniki itp. Oprocz tego
w stoczni zajmowano sie remontami i przebudowa okretow.
Po pierwszej wojnie sw. Stocznia Cesarska jako dawny niemiecki zaklad panstwowy
podlegala wywlaszczeniu. Zwycieskie mocarstwa przeforsowaly przeksztalcenie jej
w 1922 r. w miedzynarodowa spolke akcyjna (20% stanowil udzial panstwa
polskiego). Nazwe zmieniono na "Danziger Werft" czyli Stocznia Gdanska. Przez
kilka lat powojennych stocznia budowala glownie male statki, m. in. holowniki,
male parowce towarowe, 4 kanonierki rzeczne dla Polskiej Marynarki Wojennej,
podczas gdy wielkosc pochylni pozwalala na budowe statkow o dlugosci ponad 135
m. Dopiero w latach 1929-31 otrzymala zamowienia na kilka wiekszych statkow
towarowych. Poczatek lat trzydziestych to znow znaczny spadek produkcji, pewne
ozywienie nastapilo przez sama wojna. W latach 1939-45 stocznia znow budowala
glownie U-booty, ktorych powstalo 60 (z tego 18 nie ukonczono).
No i na zakonczenie - w 1947 dawna Stocznia Cesarska zostala polaczona z dawna
Stocznia Schichaua i odtad istnialo jednolite przedsiebiorstwo "Stocznia
Gdanska" (w latach 1967-1989 "im. Lenina", obecnie bodajze Stocznia Gdanska -
grupa Stoczni Gdynia SA).

Wyróżnienie Moderna 2005...

Wyróżnienie Moderna 2005...
dla właściciela budynku przy ul. Zwyciestwa 37 w Gliwicach.

"Nagrodzono najlepszą modernizację budynku modernistycznego
Tomasz Malkowski

Kapituła złożona ze śląskich architektów przyznała wyróżnienie Moderna 2005
dla właściciela budynku przy ul. Zwycięstwa 37 w Gliwicach, znanego przed
wojną jako Dom Tekstylny Weichmanna. Od kilku lat znów można podziwiać to
arcydzieło w pierwotnym kształcie.

Na rogu ulicy Zwycięstwa i alei Przyjaźni warto zatrzymać się na chwilę i
zadrzeć do góry głowę, bo obok domu towarowego Rudolfa Petersdorffa we
Wrocławiu to jedyne zachowane dzieło Mendelsohna w Polsce, prawdziwy unikat i
architektoniczny biały kruk.

Budynek zawsze szokował. Gdy powstał w latach 1921-1922, był najbardziej
wyróżniającym się obiektem na całej ulicy Zwycięstwa, na której królowały
bogato zdobione kamienice mieszczańskie z wieżyczkami wieńczącymi naroża.
Zaprojektowany przez światowej sławy architekta Ericha Mendelsohna prosty
budynek o gładkich ścianach szokował ówczesnych gliwiczan. Po latach popadł w
zaniedbanie, pod koniec XX wieku był już kompletną ruiną. Przed katastrofą nie
ratowało go nawet wpisanie na listę zabytków. W końcu miasto postanowiło
sprzedać budynek. Pierwszy przetarg nie zainteresował nikogo, zabytki to
zawsze kłopoty - mówią deweloperzy, a renowacje to studnia bez dna. Jednak na
drugim przetargu znaleźli się odważni.

- Od lat widziałem ten budynek, szpecił centrum miasta. Uważam się za
gliwiczanina, dlatego zależy mi na estetyce mojej małej ojczyzny - mówi Jan
Kowal, prezes Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "Hurt-Metallco". Firma zakupiła
budynek pod koniec 2001 roku za 1,6 mln zł. Przez ostatnie dziesięciolecia w
obiekcie działały sklepy i punkty usługowe, które zniszczyły pierwotny wystrój
dom towarowego bogatego żydowskiego kupca tekstylnego Erwina Weichmanna.
Wojewódzki konserwator zabytków zalecał przywrócenie pierwotnej funkcji
budynkowi. - Najtrudniejsze okazało się znalezienie najemcy, który by
odpowiednio wykorzystał cały budynek. Handlowcy chcieli jedynie dwie pierwsze
kondygnacje. W końcu podjęliśmy współpracę z bankiem PKO BP, który zasiedlił
cały obiekt - mówi Jerzy Woźniak, wiceprezes Hurt-Metallco.

Całą modernizację przeprowadzono więc pod konkretnego użytkownika. Prace
architektoniczne zlecono firmie Pracownia Projektowa "Architekt" z Katowic, a
projekt opracowała Halina Piotrowska-Hirszberg. Zaczęto od wymiany wszystkich
stropów oraz budowy nowego dachu. To był najtrudniejszy moment prac,
pozostawiono tylko ściany zewnętrzne, dopiero w tę pustą studnię ramię dźwigu
opuszczało zbrojenie pod stropy. Wszystkie okna zastąpiono nowymi drewnianymi,
jednak wzorowano się na pierwotnych. Było to spore wyzwanie, bo Mendelssohn w
tym małym budynku zaprojektował inne okna dla każdej kondygnacji: parter to
rozległe witryny, pierwsze piętro ma horyzontalne, pasmowe okna, na trzeciej
kondygnacji pojawia się oryginalny wynalazek - okna, w których górne skrzydło
jest wysunięte przed lico dolnego, od wewnątrz tworzy się pomiędzy nimi
wygodna półka-parapet, na najwyższym piętrze były małe okienka. Różne okna
odpowiadały różnym funkcjom, pierwotnie dwie dolne kondygnacje stanowiły
właściwy dom towarowy, zaś na dwóch najwyższych były mieszkania dla
pracowników Domu Tekstylnego Weichmanna.

Prace konserwatorskie skupiły się na przywróceniu elewacji do dawnej
świetności, trzeba było w całości skuć tynk i położyć nowy. Problemem była
kolorystyka, bo praktycznie nie zachowały się żadne wiarygodne przekazy co do
barw, autorzy wybrali więc neutralne odcienie szarości. W środku zachowały się
tylko klatka schodowa, z prostymi balustradami i noskami stopnic, oraz
łazienka na drugim piętrze, które odtworzono. Odrestaurowano marmurowy blat
umywalki oraz szklany świetlik dostarczający światło słoneczne łazience.
Pozostałe wnętrza dostosowano już do nowego użytkownika, ale zachowano układ
parteru - jako wielkiej otwartej przestrzeni. Prace trwały rekordowo krótko -
między marcem a listopadem 2002 roku - i kosztowały około półtora miliona złotych.

Dzieło Mendelssohna jest na pograniczu ekspresjonizmu i modernizmu. Dynamiczna
forma, asymetryczna bryła, silne podkreślenie linii, lecz nie jak w przypadku
secesji za pomocą płaskiego ornamentu, ale przestrzennych elementów, takich
jak gzymsy czy obramienia okienne, to elementy pogłębiające ekspresję budowli.
Natomiast funkcjonalizm oraz szczerość konstrukcji w postaci pokazania na
elewacji parteru i pierwszego piętra żelbetowych słupów konstrukcyjnych - to
już zwiastuny modernizmu.

- To już druga edycja nagrody Moderna 2005. Postanowiliśmy uhonorować
właścicieli tego obiektu, bo z szacunkiem odnowili to arcydzieło i uchronili
je przez zagładą - mówi Jarosław Lewicki, pisarz i publicysta, inicjator
powstania nagrody.

Moderna to już powoli nowa tradycja, w zeszłym roku wręczono ją pierwszy raz
właścicielom willi przy ulicy Bratków 4 za modernizację budynku autorstwa
Tadeusza Michejdy. - Chcemy poprzez tę nagrodę promować modernę, która jest
perłą w śląskiej architekturze, a zarazem zwracać uwagę na potrzebę jej
odpowiedniej renowacji - dodaje Lewicki. Sama nagroda jest symboliczna, jak na
razie to tylko dyplom, ale już wkrótce ma powstać Medal im. Tadeusza Michejdy,
na cześć słynnego śląskiego architekta okresu międzywojennego.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3703546.html

Wielki potencjał Zamościa i okolic!

Witaj Januszu! Dzięki za komplementy ale żaden ze mnie specjalista od kolei -
interesuje się troszkę tym co jeździ, lata, sapie i bucha parą lub mazutem oraz
jeszcze kilkoma innymi rzeczami :)

LHS mówiąc językiem gazeciarskim to "żyła złota". Po wydzieleniu przed kilkoma
laty spółki z PKP firma zaczęła żyć na własne konto, nie musiała finansować z
własnych dochodów kulejącego molocha tylko inwestowała w swoją infrastrukturę -
tabor, zaplecze techniczne i tory. Różnicę widać gołym okiem np. na stacji
Zamość Bortatycze porównując lokomotywownię PKP i lokomotywownię LHSu (niedawno
w "Wadze Ciężkiej" na TVN Turbo był kilkuodcinkowy reportaż z LHS). Zamojska
spółka w krótkim czasie zaczęła przynosić zyski, corocznie wypracowywała
kilkanaście milionów zł. - jak na firmę zarządzającą tylko 400 km toru to jest
coś, zwłaszcza jak się to porówna procentowo do zysków towarowej części PKP -
ogromnego Cargo (18 tys. km torów i kilka tys. lokomotyw).

Co do polityki i polityków Januszu to doskonale zdaje sobię sprawę, że decyzyje
leżą w ich rękach. Niestety dotychczasowe ich postępowanie wobec LHSu było
szkodliwe i nieprofesjonalne. Od początku obecnego dziesięciolecia mówiono o
prywatyzacji spółki. Prasa rozpisywała się o zainteresowaniu LHSem potężnych
konsorcjów przewozowych z Kanady, USA i Rosji. Jakieś dwa lata temu, nie wiem
czy pamiętasz Januszu, Ministerstwo Infrastruktury wysunęło projekt
sprywatyzowania spółki poprzez włączenie jej do dużej firmy wspólnie z
Rosjanami i Ukraińcami. Pomyślałem sobie, że dobrze, bo w końcu tamci przewożą
dużo towarów a i tory są przecież "ich" szerokości. Ale owe plany były niejasne
(nikt z polityków za bardzo nie umiał powiedzieć w co się pchają) i groziło to
dalszemu funkcjonowaniu spółki. LHS miał wnieść do interesu całą infrastrukturę
(zmodernizowane lokomotywy i tory oraz zaplecze) czyli wszystko co posiada -
nie było wiadomo co dostanie w zamian (lub czy nie zostanie wchłonięty bez
reszty jako najmniejszy podmiot). Funkcjonowanie kolei (i innych
przedsiębiorstw strategicznych) za Bugiem jest łagodnie mówiąc "odmienne" niż w
Europie (ot - aktualny przykład z gazem). Obowiązujące tam niskie koszty pracy
powodowały by, że np. maszyniści ukraińscy zarabiający dużo mniej niż polscy,
byli by zatrudnianiu na miejsce naszych. Siedziba zarządu LHSu zapewne
wyleciała by z prowincji (Zamościa) do Warszawy lub Bóg jeden wie gdzie...
Postępowanie naszych nieudolnych polityków w stosunku do tej ważnej i
strategicznej jednostki jaką jest LHS było jak dotąd bardzo niekorzystne. Stąd
moja dezaprobata.
Niedawno znów było głośno Januszu o LHS, bo odgórnie zmieniono skład członków
zarządu. Dochodziły sprzeczne informacje, że to niby jak pisała prasa zagrywka
polityczna (upychanie "swoich" na stołkach) albo kara za machlojki przy jakichś
tam przetargach na remonty torowiska. Związkowcy mieli szykować strajk ale
teraz coś jakby ucichło.
W każdym razie ingerencja polityczna w to co działa dobrze i ma się dobrze jest
nie na miejscu, zwłaszcza gdy brakuje konstruktywnych planów dot. prywatyzacji.
Na razie ową prywatyzację LHS odłożono chyba do 2007 i miejmy nadzieję, że coś
się zmieni w podejściu rządzących do sprawy. Atut spółki jest olbrzymi -
najdalej na Zachód wysunięty szeroki tor - dlatego należy to w sposób
przemyślany wykorzystać aby Polska a przede wszystkim Zamość (siedziba zarządu)
na tym nie straciły.

Najwięcej informacji Januszu o LHS znajdziesz nie tyle na stronie spółki
www.pkp-lhs.pl co na stronie Wielkich Maniaków LHSu (których podziwiam) -
www.lhs.pl. Ale pewnie o tym wiesz :)

LHS to dla Zamościa okno na świat. Gdyby nie LHS to Zamość byłby prowincją na
mapie kolejowej. Jest w tym dużo prawdy, bo dzięki ostatniej jak dotąd
największej inwestycji kolejowej kraju poprowadzono miastu od północy obwodnicę
z dwiema stacjami i łącznicą, dwie lokomotywownie (wiecie, że w Zamościu
stacjonuje najwięcej lokomotyw w woj. lubelskim?!), stworzono pewnego rodzaju
system kolejowy, którego niestety nie udało się wykorzystać i obecnie już nie
istnieje... Ta strategiczna linia łączy sieć kolejową Azji z siecią europejską.
Jednak z powodu dużych ilości przesyłanych w ten sposób towarów wykorzystuje
się też przeładunki na tory normalne (Żurawica i Małaszewicze).
Niedawno głośno było o tym, że przewozy kontenerowe między Azją a Europą będą
prowadzone kolejami a nie drogą morską ze względu na czas trwania podróży
(dwadzieścia kilka dni kontra 2-3 m-ce). W tym upatrywana jest szansa LHS.
Czytałem gdzieś, że planuje się podniesienie rangi naszego szerokiego toru z
linii o znaczeniu krajowym na magistralę towarową o znaczeniu
transkontynentalnym, ale trzeba dokonać niezbędnych modernizacji - zbudować
dodatkowe mijanki (co się robi) a najlepiej drugi tor. Wiadomo, że planowana na
lata 80. elektryfikacja nie doszła do skutku (stan wojenny). Obecnie
przepustowość LHS wynosi 8-9 par na dobę i po niezbędnych modernizacjach ma
wzrosnąć do jakichś 12. Z tego co słyszałem na linii nie ma rozkładu jazdy -
pociągi jeżdżą wtedy, kiedy jest potrzeba. Stąd różna częstotliwość kursowania.

Stacja Zamość Bortatycze jest bazą taboru (lokomotywownia + zaplecze) dla całej
linii, odbywa się tu też załadunek/przeładunek (rampa) z toru normalnego na
szeroki i odwrotnie, jest zespół postojowy torów, firma przerabiająca kruszywa
(ponąć budują z niego autostrady ;)) oraz baza paliwowa (Statoil?). Stacja
Hrubieszów LHS przeszła w 2005 modernizację (rozbudowa), ma terminal odpraw
granicznych, jakieś tam super wagi dla pociągów... (Januszu szukaj zdjęć stacji
na lhs.pl) ale jej funkcją jest przejmowanie pełnych i oddawanie pustych
pociągów. Duże możliwości załadunkowe ma oczywiście "zamojski suchy port" czyli
stacja Szczebrzeszyn LHS - tam coś przeładowują (firma ze Śląska), są dźwigi
itp. ale pełnych możliwości stacji tak na dobrą sprawę nie wykorzystano nigdy.
Największe załadunki i wyładunki prowadzi pewnie Sławków - tam z natury rzeczy
trzeba pociąg opróżnić bo się kończy szeroki tor, no i tam mają budować ten
terminal.

Jedno jest pewne - co by się nie działo z LHSem to dotyczyło będzie
bezpośrednio Zamościa i okolic.

Dni Techniki Kolejowej

Program Dni Techniki Kolejowej
PKP POLSKIE LINIE KOLEJOWE S.A.
PROGRAM OBCHODÓW
DNI TECHNIKI KOLEJOWEJ 2008

na terenie stacji GLIWICE - peron 1

Organizatorzy Dni Techniki Kolejowej 2008:
- PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakład Linii Kolejowych w Gliwicach
- PKP CARGO S.A. Zakład Przewozów Towarowych w Rybniku
- PKP CARGO S.A. Zakład Taboru w Katowicach
- PKP Przewozy Regionalne sp. z oo. Śląski Zakład Przewozów Regionalnych w Katowicach
- PKP Energetyka sp. z oo. Zakład Śląski w Gliwicach
- PKP S.A. Dworce Kolejowe Rejon Dworców w Katowicach
- PKP S.A. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami w Katowicach
- Telekomunikacja Kolejowa sp. z oo. Zakład Telekomunikacji w Katowicach
- Towarzystwo Ochrony Zabytków Kolejnictwa w Pyskowicach
- firma GRAF z Gliwic - producent aparatury diagnostyczno-pomiarowej
13 czerwca godz. 9.00 - 17.00
• prezentacja taboru kolejowego
- zmodernizowany Elektryczny Zespół Trakcyjny,
- lokomotywa elektryczna serii ET-22 oraz spalinowa serii S M 31,
- dźwig kolejowy EDK-300,
- nowoczesny pociąg pogotowia sieciowego,
- drezyna pogotowia technicznego,
- parowóz „pod parą",
• prezentacja samochodu pomiarowego do lokalizacji uszkodzeń kabli,
• wystawa modeli taboru kolejowego p. Kubickiego,
• stoiska patronackie oraz prezentacje multimedialne Zakładów grupy PKP oraz zaproszonych firm. W tym dniu organizatorzy serdecznie zapraszają dzieci oraz młodzież do zwiedzania wnętrz taboru.
14 czerwca godz. 9.00 - 17.00
• prezentacja taboru kolejowego
- zmodernizowany Elektryczny Zespół Trakcyjny,
- lokomotywa elektryczna serii ET-22 oraz spalinowa serii SM 31,
- dźwig kolejowy EDK-300,
- nowoczesny pociąg pogotowia sieciowego,
- drezyna pogotowia technicznego,
- parowóz „pod parą",
• prezentacja samochodu pomiarowego do lokalizacji uszkodzeń kabli,
• wystawa modeli taboru kolejowego p. Kubickiego,
• stoiska patronackie oraz prezentacje multimedialne Zakładów grupy PKP oraz zaproszonych firm.
15 czerwca godz. 9.00 - 17.00
• prezentacja taboru kolejowego
- zmodernizowany Elektryczny Zespół Trakcyjny,
- lokomotywa elektryczna serii ET-22 oraz spalinowa serii SM 31,
- dźwig kolejowy EDK-300,
- nowoczesny pociąg pogotowia sieciowego,
- drezyna pogotowia technicznego,
- parowóz „pod parą",
• prezentacja samochodu pomiarowego do lokalizacji uszkodzeń kabli,
• wystawa modeli taboru kolejowego p. Kubickiego,
• stoiska patronackie oraz prezentacje multimedialne Zakładów grupy PKP oraz zaproszonych firm,
• pokazy walk obronnych i technik interwencyjnych oraz tresury psów przez funkcjonariuszy SOK -plac przed dworcem kolejowym w godz.10.00 -12.00.
W dniach trwania Dni Techniki Kolejowej istnieje możliwość indywidualnego zwiedzania najnowszej na sieci PKP Nastawni Zdalnego Sterowania w Gliwicach Spółki PKP Energetyka przy ul. Zabrskiej 41 po uprzednim zgłoszeniu tel. 032-7194477.
Zapraszają organizatorzy

***
na terenie stacji RYBNIK - peron 1 tor nr 7

Organizatorzy Dni Techniki Kolejowej 2008:
- PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakład Linii Kolejowych w Gliwicach
- PKP CARGO S.A. Zakład Przewozów Towarowych w Rybniku
- PKP CARGO S.A. Zakład Taboru w Czechowicach Dziedzicach
- PKP Przewozy Regionalne sp. z oo. Śląski Zakład Przewozów Regionalnych w Katowicach
- PKP Energetyka sp. z oo. Zakład Górnośląski w Katowicach
- PKP S.A. Dworce Kolejowe Rejon Dworców w Katowicach
- PKP S.A. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami w Katowicach
- Telekomunikacja Kolejowa sp. z oo. Zakład Telekomunikacji w Katowicach
- Jastrzębska Spółka Kolejowa S.A.
- MUZEUM MIEJSKIE w Rybniku - wystawa okolicznościowa w gmachu Muzeum
13 czerwca godz. 9.00 - 17.00
• prezentacja taboru kolejowego:
- lokomotywy elektryczne serii ET-22 i ET-41oraz spalinowe serii SM 42 i ST-44,
- zmodernizowane wagony towarowe,
- nowoczesny pociąg pogotowia sieciowego,
- samochód pomiarowy do lokalizacji uszkodzeń kabli,
- drezyna pogotowia technicznego,
• wystawa modeli taboru kolejowego p. Jerzego Grzybka,
• stoiska patronackie oraz prezentacje multimedialne Zakładów grupy PKP oraz zaproszonych firm. W tym dniu organizatorzy serdecznie zapraszają dzieci oraz młodzież do zwiedzania wnętrz taboru.
14 czerwca godz. 9.00 - 17.00
• prezentacja taboru kolejowego -
- lokomotywy elektryczne serii ET-22 i ET-41oraz spalinowe serii SM 42 i ST-44,
- zmodernizowane wagony towarowe,
- samochód pomiarowy do lokalizacji uszkodzeń kabli,
- drezyna pogotowia technicznego,
• wystawa modeli taboru kolejowego p. Jerzego Grzybka,
• stoiska patronackie oraz prezentacje multimedialne Zakładów grupy PKP oraz zaproszonych firm,
• pokazy walk obronnych i technik interwencyjnych oraz tresury psów przez funkcjonariuszy SOK -w godz.10.00 -12.00.
W dniach trwania Dni Techniki Kolejowej dla istnieje możliwość zwiedzania zmodernizowanej nastawni przekaźnikowej RbA na stacji Rybnik Osobowy po uprzednim zgłoszeniu się u organizatora.
Zapraszają organizatorzy

***
na terenie stacji RACIBÓRZ - rampa obok dworca

Organizatorzy Dni Techniki Kolejowej 2008:
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakład Unii Kolejowych w Gliwicach
PKP CARGO S.A. Zakład Przewozów Towarowych w Rybniku
PKP CARGO S.A. Zakład Taboru w Czechowicach Dziedzicach
PKP Przewozy Regionalne sp. z oo. Śląski Zakład Przewozów Regionalnych w Katowicach
PKP Energetyka sp. z oo. Zakład Śląski w Gliwicach
PKP S.A. Dworce Kolejowe Rejon Dworców w Katowicach
PKP S.A. Zakład Gospodarowania Nieruchomościami w Katowicach
Telekomunikacja Kolejowa sp. z oo. Zakład Telekomunikacji w Katowicach
13 czerwca godz. 9.00 - 17.00
• prezentacja taboru kolejowego:
- lokomotywa elektryczna serii ET-22 oraz spalinowa serii SM 42,
- zmodernizowane wagony towarowe,
- nowoczesny pociąg pogotowia sieciowego,
- drezyna pogotowia technicznego,
• stoiska patronackie oraz prezentacje multimedialne Zakładów grupy PKP oraz zaproszonych firm. Organizatorzy serdecznie zapraszają dzieci oraz młodzież szkolną do zwiedzania wnętrz taboru.
Zapraszają organizatorzy

18 pietrowiec na Przymorzu

Gość portalu: Iwa napisał(a):

> Odradzam! Znam oba te wieżowce. Mam tam znajomych. Śmierdzące i odrapane
> klatki, windy kiepskie. Wiatry faktycznie odczuwane. W razie -nie daj Boże-
> pożaru - nie masz szans.Odpuść sobie. Lepiej szukaj mieszkania w niższych
> blokach.

Piszesz - nie mieszkam tam, a jednocześnie - znam oba te wieżowce, tzn. g****
wiesz na ten temat!
Kilka faktów:
Mówimy o dwóch bliźniaczych budynkach 19-to kondygnacyjnych (parter + 18 pięter)
Jeden z nich stoi przy ul. Lęborskiej 21 (ten bliżej SKM), a drugi przy ul.
Chłopskiej 7.
Oba budynki pochodzą z 1980 roku (ten przy Lęborskiej 21 oddany był nieco wcześniej)
Zostały wykonane w zupełnie nietypowej technologii jak na tamte czasy (projekt
był Szwedzki) - są to tzw. monolity. Konstrukcja ścian nośnych jest podobna do
konstrukcji np. wiaduktu, tzn. wykonywano zbrojenie, stawiano szalunek, a
następnie zalewano betonem. Efekt to niesamowicie mocna i stabilna konstrukcja.
Wiem coś o tym - próba wiercenia w ścianie nośnej wymaga zużycia jednego wiertła
z utwardzonym ostrzem na ok. dwa wiercone otwory. :o/
Monolitowe komory wyznaczyły obrysy poszczególnych lokali mieszkalnych i ciągów
komunikacyjnych wraz z przeszklonymi holami i szybami windowymi.
Każdy z tych wieżowców posiada trzy szybkobieżne dźwigi pracujące w tzw. grupie,
z czego jeden z nich jest wielko powierzchniowym dźwigiem towarowym. Zresztą
pozostałe dwie kabiny też mają ponad standardowe wymiary (o ile się nie mylę
udźwig 600kg lub 8 osób).
Same mieszkania są dowolnie zaprojektowane za pomocą ścianek działowych z
kartonogipsów izolowanych wełną mineralną. Ściany zewnętrzne to kartongips +
płyta ociepleniowa + wełna mineralna + blacha trapezowa ze stali nierdzewnej.
Z tego powodu od samego początku kompozycja poszczególnych mieszkań była bardzo
elastyczna. Powierzchnie mieszkań (na każdej kondygnacji jest ich osiem) od
40mkw. (kawalerka) do ponad 70mkw. (mieszkania czteropokojowe). Wysokość
mieszkań – 2,65m. Jedno mieszkanie dwupokojowe i wszystkie większe są wyposażone
w loggie o wymiarach 6m x 1,5m. Mieszkania posiadają wielkoformatowe okna, które
pierwotnie w projekcie przewidziane były jako aluminiowe, ale ostatecznie
wykonane z tradycyjnej stolarki drewnianej i z racji swych wymiarów zaczęły z
czasem ulegać deformacjom. Obecnie w większości przez lokatorów wymienione na
PCV. Wentylacja mieszkań mechaniczna zrealizowana przez zespół wyciągów
elektrycznych umieszczonych na dachu. Spusty wodne (deszczówka) puszczona
wewnątrz budynku w szybach technicznych. Zasilanie w energię elektryczną na
bazie SZR z dwu niezależnych źródeł (trafostacji będących na niezależnych
pierścieniach GPZ) – pewność zasilania! WLZ to szyny aluminiowe w szachtach
technicznych (możliwość zasilania trójfazowego lokali bez ograniczenia mocy
zamówionej).
Oba budynki przyłączone do sieci GPEC (CW+CO) i gaz.

Sprawy administracyjne i techniczne (na dzień dzisiejszy):
Budynek przy ul. Lęborskiej 21 jest administrowany przez SM „Kolejarz” i
prawdopodobnie jego stan prawny to wspólnota mieszkaniowa. Techniczny stan
budynku nie za ciekawy (permanentny brak środków funduszy remontowych). Ten
budynek faktycznie sprawia lekko przygnębiające wrażenie wewnątrz – spośród wind
wymieniona jedna na tzw. automat. (producent nieznany, prawdopodobnie składak),
na klatkach kiepskie oświetlenie żarowe na bazie zdewastowanych opraw, dach
stanowi nośnik dla różnych urządzeń nadawczo-odbiorczych (komórki, internet
(Futuro), przekaźnik policyjny dużej mocy, stacja bazowa systemu Lotto +
wszelkiej maści radiolinie – ogólnie pełna paleta promieniowania
elektromagnetycznego. To wszystko niestety konieczne by budynek mógł finansowo
normalnie funkcjonować, ponieważ duża rzesza tamtejszych lokatorów nie posiada
się w obowiązku płacenia czynszu (ok. 30%?). Żeby nie było o Lęborskiej 21 tak
zupełnie w czarnych barwach – budynek strzeżony całodobową ochroną fizyczną. Kto
w roli bramkarza to już inna bajka ;o)

Budynek przy Chłopskiej 7 jest administrowany przez PSM „Przymorze” –
Administracja Osiedla nr1. Nie jest wspólnotą mieszkaniową, co działa na dzień
dzisiejszy na jego korzyść, ponieważ aktywnie korzysta ze scentralizowanych
funduszy remontowych PSM. Nakłady na ten budynek w latach 2005-2007 zamykają się
w kwocie ok. 1mln PLN. Stan techniczny zdecydowanie lepszy od „brata bliźniaka”:
Aktualnie wymieniane są wszystkie trzy dźwigi na szybkobieżne pełne automaty z
falownikami firmy OTIS i z monitoringiem całodobowym kabin + łączność
telefoniczna z jednostkami ratunkowymi (wymóg norm UE przy tego rodzaju
budynku). Wymienione oświetlenie ciągów komunikacyjnych i holi na
energooszczędne oprawy świetlówkowe o wysokiej sprawności. Powierzchnia dachowa
wolna od źródeł promieniowania elektromagnetycznego. Wymienione piony wodne na
rury wykonane w technologii PCV. Całodobowy monitoring klatek schodowych i holu
parterowego w powiązaniu z ochroną fizyczną realizowaną przez Solid Security (w
połowie roku ochroniarze będą mieli swą stałą dyżurkę na parterze). Domofon z
elektronicznym panelem sterowniczym. Wykafelkowany hol parterowy (na pozostałych
piętrach wykładzina lub płytki PCV). Po wymianie dźwigów ściany zostaną
„wymalowane” specjalną kolorową masą na bazie akrylu typu antywandal. Na dzień
dzisiejszy boczne klatki schodowe wyglądają tragicznie – przewidziane do
malowania. Zostaną zabudowane nowe skrzynki pocztowe zgodne z wymogami UE
(przystosowane do formatu A4). Na rok 2009 planowana jest wymiana elewacji
(projekt techniczny w uzgodnieniu – prawdopodobna rezygnacja ze wspomnianych
wyżej blach – przewidywany koszt ok. 2-3mln PLN).
Jeśli chodzi o internet: UPC, NetSatMedia i HomeNet. Telekomunikacja (telefon
stacjonarny): UPC, TP SA i Netia. Telewizja: UPC, Satra.

To tak w telegraficznym skrócie.
Wybór należy do Ciebie! ;o)

Port łupi portowców

Port łupi portowców
Porównywanie portu w Lagosie do Szczecina nie ma sensu abowiem mają tam chyba
lepszy sprzęt pzeładunkowy - tj nowszy. To że pomysł z opłatami jest idiotyczny
- tego nie trzeba chyba komntować. To ewidentny sabotaż gospodarczy. W każdym
cywilizownym kraju na Świecie właściciel przedsiębiorstwa w którym Zarząd
podjął by decyzje o tak szkodliwym działaniu dla spółki poleciał by w ciągu
jednego dnia. Bo tak należało by zrobić i w tym wypadku. Nie ma bowiem w całym
porcie w Szczecinie osoby która była by odmiennego zdania. Mało tego wśród
pracowników samego ZPSiŚ SA znajdziecie ledwie kilku którzy ten pomysł
popierają. Ale zapewniam wszystkich że nie jest to pierwsa tego typu "wspaniała"
decyzja Zarządu Portu. Jeśli prześledzimy wszelkie decyzje Zarządu Portu od roku
przełomu tj 1989 - to znajdziecie owszem decyzje pozytywne dla Portu ale w
ogromnej zastraszającej mniejszości. To dlatego w kręgach portowych instytucja
ta posiada wiele obraźliwych nazw - jedna z mniej obraźliwych jest wynikiem
rebusu - tj. zamiany pierwszego Za na Nie. Owszem może to pierwsza tak zła
decyzja tego Zarządu z Panem Catewiczem na czele (choć pamiętajmy że on już był
wcześniej członkiem Zarządu). W grudniu było spotkanie z podmiotami działającymi
na terenie portu. Mnie nie było ale byli moi koledzy z firmy. Wszyscy
argumentowali że to zły pomysł, szkodzący portowi. Potem poszły liczne pisma od
różnych podmiotów i organizacji. Ale Zarząd uparł sie i wprowadził swoje błędne
decyzje w życie. W całej rzeczywistości portowej na świecie drogi są integralną
częścią infrastruktury portowej tak jak szyny kolejowe, nabrzeża, sieci
wszelkiego typu mediów. Za to wszystko płacą dzierżawcy infrastruktury portowej
w ramach swoich umów dzierżawnych. Zarząd Portu pobierajac te opłaty przeznacza
wpływy na albo spłatę kredytu zaciągniętego na budowę infrastruktury (nowa
infrastruktura), albo na utrzymnie istniejącej albo na budowę nowej - w
normalnie działających portach jest zawsze nadwyżka w kasie. Niestety od wielu
juz lat ZMPSŚ SA przeznacza te środki na utrzymanie siebie i związkowców. Ilość
pracowników w gmachu jest tak gigantyczna w stosunku do wciąż malejścej masy
towarowej oraz malejścych zadań zapisamych w ustawie o portach morskich i innych
aktach. Z jednej strony Zarząd nie chce oddawać zadań które kolejne akty
wyłączają spod jego skrzydeł a z drugiej strony nie ma odważnego który by zrobił
gruntowną przebudowę tej archaicznej instytucji której działania nie maja już
merytorycznych podstaw by zwać ją jakim kolwiek Zarządem. Złośliwi nie od dziś
twierdzą że gdyby ktoś w nocy zamknął port to nikt by tego w "Watykanie" nie
zauważył. A teraz wróćmy do sprawy głównej drogi. Drogi to sprawa tak stara że
cho cho! Pierwsza sprawa jest taka że mamy do czynienia z ekstremalnie
intensywną ich eksploatacją nie mającą sobie równej w innych miejscach poza
portami. Na normalnej drodze poza portem ITD każe kierowców tirów za
przekroczenie 8 ton nacisku na oś. W Porcie nie żadko takie naciski przekraczają
grubo nawet 50 ton na oś szczególnie w przypadku ciężkich wózków widłowych.
Rozstawiony na tzw łapach dzwig samojezdny DS potrafi mieć taki nacisk na jedną
łapę - czyli punktowy! Tzw trailery służące w porcie do przemieszczania towaru
międy miejscem przeładunku a jego skłądowana na których jedzie ponad 100 ton
towaru tratują wszystko co jest pod nimi. A drogi są w porice liche, pokryte
asfaltem, czesto pod asfaltem znajdują się mocno wysłużone poniemieckie
nawierzchnie z kostki kamiennej. W lecie topią się koła a w zimie pęka asfalt.
Wniosek: drogi w porice nie są przystosowane do tego typu ekspolatcji. Przy tak
ekstrmalnych warunkach idealny jest jedynie plastycnzy zbrojony beton lub jak np
w Finlandi betonowa gruba kostka na b. grubej podsybce z kruszywa granitowego -
takie podłoże pracuje bowiem pod naciskiem sprzętu. Drogi w porcie remontuje się
(czytaj) łata co roku. Tu nie ma co robić - trzeba je w większości od początku
zbudować! I na koniec nikt nic nie chce zrobić by je odciążyć. Od wielu już lat
przynajnmnie 5 zabiegamy wraz z innymi firmami spedycyjnymi i przeładunkowymi
aby rozszeżyć WOlny Obszar Celny. Chodzi o kwotę kilkuset tysięy złotych - a
więc kwotę mniejszą niż przewidywane wpływy z opłat drogowych. Wtedy gdyby
powiększono WOC można by było zgrupować wszystkie bloki granitowe (jeden z
najcięższych obok stali towarów w porcie) wyłącznie na WOC-u. Po piersze statki
można by było stawiać przy WOC a po drugie nie wożono by ich po całym porcie
niszcząc drogi portowe! Ponadto ograniczyło by się ruch samochodów ciężarowych b
o przeważnie ładuja w dwóch miejscach - na WOC i Hryniewieckiego i jeżdżą po
całym porcie ze skłądu na skład. Skąłdowanie bloków w jednym miejscu ograniczyło
by też bardzo poważnie koszty Drobnicy - spółki która przełądowyje dla nas nasz
towar. Nadmieniam że to dla nich w tej chwili jedna z głównych grup towarowych.
Skutek bylby taki że dużo więcej pieniądzy by zostało w porcie a i drogi
zostały by poważnie odciążone. No ale po co lepiej kompromitować się na całą
Europę wprowadzając coś co za kilka dni zostanie wycofane. Tylko smród po tej
decyzji bedziemy w porcie wdychać jeszcze długie miesiące. Panowie z ZMPSŚ SA
moje najszczersze GRATULACJE!!! Proszę o jeszcze!